Pora na długo wyczekiwany test butów od Inov-8: Terraultra G 260. Były intensywnie „mordowane” w naszej redakcji, o opinie poprosiliśmy jednak dwóch ultrasów, którzy mają odmienne odczucia po ekstremalnych próbach terenowych: PTL, BUT305, Główny Szlak Sudecki.

Nie ma co ściemniać, ten but to już jest legenda. Choćby ze względu na użyte materiały. Emocji po wprowadzeniu na rynek było bardzo dużo. Zaskoczyła cena: ponad 660 złotych. Drogo? Wcale nie, jeśli weźmiemy topowe konstrukcje innych marek. Adidas, Asics, Brooks, Salomon mają modele droższe. Nawet pozostając przy typowo trailowych rozwiązaniach, to najbardziej zaawansowany technologicznie Terraultra G 260, nie jest najdroższy (w Sklepie Biegacza, pod względem ceny zajmuje 17. miejsce).
Czy warto jest swojej ceny? W redakcyjnych testach nie udało się nam ich zajechać, choć mają na liczniku i po 1000 kilometrów. Nie jest to jednak reguła i zależało trochę od warunkach w jakich były używane lub od czegoś, co możemy nazwać przypadkami szczególnymi. Wojtek Probst dosyć szybko zjechał podeszwę, sztuka ta nie udała się jednak kilku innym biegaczom. Tadek Podraza z kolei zdarł kevlarowy otok podczas PTL-a. Rafał Bielawa po kilkuset kilometrach w ciężkich warunkach ma buty, które wyglądają, jakby wyjął je z pudełka miesiąc temu i mocno je oszczędzał.

Skąd mogą wynikać różnice? Przy projekrowaniu Terraultra G 260 designerzy napięli się mocno. Postanowili wrzucić wszystko co mieli najlepsze. Więc zrobili nie tylko grafenową podeszwę (pierwszą w historii, wiedząc że wcale nie są jedyną firmą w branży, która ma czarne fiolki w laboratoriach…). Udało się z debiutem. Ale czy był to debiut idealny? Na pewno nie – okazało się, ze pierwsza wersja jest nieco przedobrzona, że kevlarowe wzmocnienia są co prawda „kuloodporne”, ale przy dłuższej eksploatacji materiał się łamie.

Nowy model sprawdzonego Terraultra G 260. Najważniejsze zmiany

Nowy model sprawdzonego Terraultra G 260. Najważniejsze zmiany

Inov-8 zbierał uwagi od dystrybutorów i już wprowadził zmiany (pokazujemy je na grafice powyżej). Dlatego, nowa partia butów która wchodzi na rynek w marcu – już nie będzie miała tak dużo kevlaru. Pozostanie pancerna siatka (której odporność świetnie udowodnił Tadek), ale otok zostanie wykonany z innego – bardziej elastycznego materiału (nylonu balistycznego, także używanego kiedyś w kamizelkach kuloodpornych). Podobną operację wykonano na Mudclaw G 260. Nylon został ponadto przyszyty do cholewki specjalną metodą „stitch and turn”.  Nitka jest schowana pod spodem i dzięki temu nie jest narażona na przetarcie. To rozwiązanie od dawna jest stosowane w x-talonie 212 i przyczynia się do jego niesamowitej żywotności.

Opinie biegaczy o grafenowych Terraultra G 260

Inov-8 Terraultra G 260

Inov-8 Terraultra G 260

Tadeusz Podraza

Komu dać buty do ekstremalnego testu? Inov-8 wysłał Tadeuszowi Podrazie swoje grafenowe Terraultra G 260 oraz model bez grafenu. A Tadek… no cóż, to gość który dla przyjemności robi 300 kilometrów w Alpach, a jak chce się zmęczyć to biegnie 660 km w Goldsteig Ultrarace. Sprawdzicie, czy w opinii Podrazy dały radę.

Buty – największy przyjaciel ultrasa.

Mówią o nas wariaci, kosmici, czasami nie mówią nic bo nawet nie wiedzą że istniejemy. Gdy my ruszamy na trasę to część biegaczy tras krótszych jeszcze jest w podróży, gdy docieramy do mety niektórzy już wracają do domu. W dziesiątkach godzin samotnie spędzonych na trasie naszymi największymi przyjaciółmi są rzeczy, od których zależy końcowy sukces. Podobnie jak my, tak samo nasz sprzęt nie ma łatwo. Chyba nikogo nie zdziwię, gdy powiem, że najlepszym przyjacielem ultrasa są jego buty. Dbanie o stopy to jest podstawą aby myśleć o mecie, bez znaczenia jak daleko się ona znajduje, a czasem potrafi znajdować się bardo daleko. W ostatnim czasie miałem okazje przetestować w boju dwa modele butów Inov-8 Terraultra G 260 oraz Terraultra 260 na trasach, które bezwzględnie obnażyły wszystkie ich zalety i wady.

O tym, modelu możemy przeczytać na stronach sprzedawców: „wyjątkowe buty do biegania w terenie, przeznaczone na najcięższe, najdłuższe biegi ultra”. Dzięki zastosowaniu kevlaru i grafenu mające się charakteryzować większa wytrzymałością.

Idealnie się składa pomyślałem kompletując sprzęt na PTLa. Dla tych co nie wiedzą, PTL to najdłuższy z dystansów na festiwalu UTMB – 300km i 26000m przewyższenia. Trasa poprowadzona w najcięższym terenie, na której przyszło mi spędzić prawie 149 godzin.

Uważam że dobre buty to takie które prosto z pudełka nadają się na trasę. Bardzo dobre to takie, które po takiej trasie dalej wyglądają jak tylko raz ubrane ;-). Na kilka dni przed startem docierają do całkiem nowiutkie buty i od razu lądują do torby ze sprzętem. Ktoś powie, że tak się nie powinno robić ale kto wariatowi zabroni?

Już od pierwszych km trasy buty bardzo mi się podobają mimo, że zewnętrzna jasnozielona siatka cholewki wygląda na bardzo wytrzymałą w butach nie jest gorąco. Są lekkie i bardzo dobrze trzymają się skał, czyli dokładnie to czego się oczekuje od butów. Można o mnich zapomnieć i zająć się dotarciem do mety.

Cała trasę pokonałem w tej jednej parze butów. Na mecie stopy były w bardzo dobrej kondycji. Niestety buty trasę zniosły trochę gorzej. W zasadzie dalej uważam że są bardzo dobrym modelem, tyle że kevlar i grafen nie są aż tak wytrzymałe jak to jest zachwalane. Głównie skalista trasa, miejscami bardziej wspinaczkowa niż biegowa spowodowała że kevlarowe otoki z przodu butów zostały dosłownie ścięte. Jasnozielona siatka pozostała nietknięta. Od spodu dość mocno się wytarły w tylniej części. Pomijając walory estetyczne, buty nadal w pełni spełniają swoją funkcję i niecały miesiąc później pokonałem w nich trasę BUT305, gdzie charakterystyka podłoża jest zdecydowanie inna.

Ktoś może powiedzeń że nie tak powinny wyglądać buty tylko dwa razy ubrane, ale myślę, że z butami jest tak jak z ludźmi. Możecie biegać codziennie przez 30 dni po 10 km i bardzo dobrze wyglądać, ale możecie również pójść ze mną na trasę PTL i to samo zrobić w 6 dni po Alpach – czy nadal będziecie tak samo dobrze wyglądać? Czy nie rozsypiecie się po drodze? Buty niby tylko dwa razy ubrane, ale mające na koncie przeszło 600 km.

Mam jeszcze drugą teorię: po prostu sprzedawcy nie słyszeli o wariatach i nadal myślą że UTMB jest najdłuższym i najcięższym dystansem. Drugą rzeczą jest, że zeszłoroczny jubileuszowy PTL trudnością trasy przerósł wszystkie dotychczasowo znane mi imprezy.

 

Rafał Bielawa

Gram w zielone w Inov-8 Terraultra G 260

Terraultra G 260

Terraultra G 260 po 300 km na stopach Rafała Bielawy

Terraultra G 260

Terraultra G 260 po 300 km na stopach Rafała Bielawy

Doświadczeń z nowym butem inov-8 Terraultra G 260 mam już dość sporo. Pierwszy raz zetknąłem się z nim na kilka chwil przed wyruszeniem na Główny Szlak Sudecki. Ze względu na brak odpowiedniego rozmiaru nie miałem okazji do zbyt wielu testów. Po kilku spokojnych wybieganiach w kamienistym terenie zadecydowałem jednak, że ostatni fragment GSS przez Karkonosze i Izery pokonam właśnie w tym modelu. Do tej pory pamiętam uczucie, które pojawiło się już na pierwszych metrach po założeniu w Karpaczu  i towarzyszyło mi już do samej mety  – ultra lekkie, bardzo wygodne. Podeszwa w TerraUltra nie jest wybitnie agresywna ale doskonale sprawdza się w każdych warunkach, bardzo pozytywnie zaskakując zwłaszcza na mokrych skałach, strumieniach i mokrych trawach, zapewniając pewność nie spotykaną do tej pory w inov-8. Cholewa jest dość szeroka, zapewnia sporo miejsca na stopę, a jednocześnie po założeniu i odpowiednim związaniu daje odpowiednią stabilność dla kostki i pięty.

W bucie tym zastosowano wiele nowatorskich rozwiązań i ich wprowadzenie wydaje się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Na pierwszy ogień grafen, który ma zapewnić niespotykaną ultra wytrzymałość podeszwy. Czy tak jest? Przebiegłem w tym bucie kilka setek kilometrów po różnorodnych ścieżkach i trudno znaleźć odciśnięte tym kilometrażem ślady użytkowania. Podobnie rzecz ma się z cholewą wykonaną z nowej siateczki z kevlarowymi wzmocnieniami. Gdybym miał się doszukiwać drobnych śladów, to mam wrażenie, że gdzieś na wewnętrznych stronach, przy kontakcie but o but, materiał jest minimalnie postrzępiony, ale to naprawdę drobne detale.

Dzięki podeszwie środkowej wykonanej z EXTROFLOW but zapewnia duży komfort i amortyzację i muszę przyznać, że to spora zmiana gdy porównuję ten model do moich ulubionych x-talonów.

Podsumowując: inov-8 Terraultra G 260 to świetny, komfortowy i bardzo lekki but o zerowym dropie, idealnie sprawdza się na długie zawody i praktycznie na każdą nawierzchnię. Nie straszne mu mokre skaliste podłoże, asfaltowe przeloty, leśne dukty, czy pokryte mokrymi trawami kamieniste zbiegi. Zapewnia duży komfort biegu, a jednocześnie pozwala na czucie nawierzchni którą się pokonuje. Mam wrażenie, że przyjemność biegu w tym modelu jest wprost proporcjonalna do ilości pokonanych kilometrów.

W mojej ocenie TerraUltra to obok x-talona i mudclaw najlepszy bucik od inov-8.

Rafał Bielawa. Terraultra G 260

Rafał Bielawa na Głównym Szlaku Sudeckim w Terraultra G 260. Fot. Łukasz Buszka

 

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany