Ultrasi mają niewiele wspólnego ze społecznymi standardami. Ważą mniej, palą mniej. Są zdrowsi – jeśli nie liczyć tego, że ciągle gadają o kontuzjach. Zwłaszcza Ci po czterdziestce.

Dzięki uprzejmości organizatorów Łemkowyny, miałem okazję zagłębić się w statystyki związane ze zwyczajami żywieniowymi. Wiecie – to ten moment, kiedy zapisując się na bieg deklarujesz czy chcesz otrzymać posiłek regeneracyjny standardowy (zwykle zawierający coś z mięsem) czy wegański.

Dostałem zanonimizowane listy zawodników z kilku ostatnich edycji Łemkowyny z informacjami m.in. jaki dystans biegli, w jakim byli wieku, etc. Zdaję sobie sprawę, że wybór jednego posiłku nie powie nam czy zawodnik jest mięsożercą, weganinem czy wegetarianinem, ale może rzucić światło na preferencje dietetyczne, zwłaszcza jeśli połączymy je z innymi czynnikami. I liczba też wyszła niemała – baza prawie 9 tysięcy startów.

fot. Ariel Wojciechowski – Łemkowyna Ultra Trail

Jaki % z nas stroni od mięsa?

Ostatnie dane na jakie trafiłem to te z CBOS z 2019 roku, gdzie wspomina się o 8,4 procentach wegetarian w naszym społeczeństwie. I ponoć ta liczba rośnie dość szybko bo pięć lat wcześniej był ich zaledwie 1 procent. Ale niestety pracownik CBOS nie pytał przy okazji: „Czy biegasz ultra?”, „Startujesz na Łemkowynie”?

fot. Ariel Wojciechowski – Łemkowyna Ultra Trail

Ale popatrzmy jak wybór posiłku zmienia się w zależności od edycji i od płci zawodnika czy zawodniczki.

To co rzuca się w oczy to oczywiście różnica w zależności od płci. Ale też to, że wśród mężczyzn niewiele się zmieniło między edycjami 2019 a 2023.  Biegaczki wybierają opcję wegetariańską dwukrotnie częściej niż biegacze, niezależnie od roku.

 

Mówi się, żę to młodzież głównie rezygnuje z mięsa. I w przypadku Łemkowyny to prawda, ale wyłącznie jeśli chodzi o dziewczyny. Chłopaki poniżej trzydziestki w 87% wybrali opcję „standardową”. Ciekawe, że to starsi mężczyźni (kategoria 50-59) najczęściej sięgała po opcję wegańską.

Interpretację wyników zostawiam Wam. Zwróćcie przy okazji uwagę, że skrajne grupy wiekowe są najmniej reprezentowane, więc łatwiej tam o anomalie.(np. w kategorii wiekowej kobiet po sześćdziesiątce jest tylko 28 startów i możemy śmiało zakładać, że niektóre biegaczki startowały kilkakrotnie)

fot. Ariel Wojciechowski – Łemkowyna Ultra Trail

Na ostatnim wykresie chciałem się zmierzyć z tezą, że „do naprawdę długiego biegania potrzebne jest mięcho”. Zobaczcie, że na Łemkowynie trend jest taki, że im dłuższy dystans tym częsciej zawodnicy i zawodniczki wybierają opcję wegetariańską. Może to oznaczać ich ogólne preferencje żyweniowe, ale może również chodzić o to, że przy bardzo długich ultra często żołądek jest osłabiony i świadomi tego ultrasi wolą nie serwować sobie nic ciężkostrawnego.

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie te wartości były dość zaskakujące. Na wszystkich edycjach Łemkowyny pomiędzy rokiem 2019 a 2023, średnio 32.5 % biegaczy wybierało opcję wegańską! To na pewno znaczna różnica w porównaniu z ogółem populacji.

O Autorze

Od 2002 roku piszemy o rajdach przygodowych - naszym mateczniku. O imprezach, sprzęcie, ludziach z rajdowego świata. Od kilku lat skupiamy się w większym stopniu na biegach ultra, starając się inspirować, informować i wciągać czytelników do tego niezwykłego świata malowanego potem, błotem, podszytego pasją i radością z biegania znacznie dalej niż maraton.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany