[size=x-large]Quechua Diosaz 30 Raid[/size]

Cena: ok 220 – 250 PLN
Waga: 920 g + Kamel 100 g
Pojemność: 30 l (kamel 2 l)


Diosaz 30 Raid jest plecakiem skonstruowany specjalnie z myślą o rajdach przygodowych, co już czyni go wartym zainteresowania. Ma jedną dużą komorę główną zapinaną na suwak, podłużną kieszeń na kamela (kamel w komplecie) również zapinaną na suwak, częściowo siatkową kieszeń na kask ściąganą na gumy, oraz dwie spore kieszenie na pasie biodrowym, również na suwak. W komorze głównej znajduje się mała dodatkowa kieszonka w której producent umieścił płachtę przeciwdzeszczową na plecak. Diosaz pozbawiony jest jakiegokolwiek sztywnego stelaża, natomiast całe plecy wyłożone są miękką gąbką. Szelki również z podobnej gąbki, na nich pas piersiowy i przypięcie do rurki do kamela. Z prawego boku jest podpięcia na kijki trekkingowe. W dnie pleceka dwie dziury (woda nie będzie nam chlupać na dnie). Całość plecak posiada skomplikowany system kompresji, której teoretycznie możemy dokonać w marszu nie zdejmując plecaka z pleców.

[b]Praktyka[/b]

Plecak wykorzystywałem na kilku rajdach i wielu treningach. Komora główna jest dosyć pojemna, choć jej gruszkowaty kształt powoduje, że trzeba nabrać trochę wprawy zanim będzie można się do niej wygodnie i szybko pakować. Suwaki są na tyle długie, że grzebanie „na dnie wora” nie jest problemem. Oczywiście jak w każdym plecaku bez stelaża trzeba uważać co umieszcza się w pobliżu pleców, bo wymoszczająca je gąbka nie jest na tyle gruba żeby zneutralizować karabinek wbijający się w kręgosłup. Dołączona płachta przeciwdeszczowa sprawdza się rewelacyjnie. Kieszonka w której ją umieszczono przydaje się na rajdzie również na różne obowiązkowe badziewie (dokumenty, scyzoryk, gwizdek) i można je tam dopchnąć bez większych problemów. Oczywiście też trzeba to robić rozsądnie bo kieszonka przyszyta jest od strony pleców i coś mogło by uwierać. Kieszeń na kamela umieszczona jest na zewnątrz (nie jak często się robi na plecach). Jest ona długa i wąska, co czyni ją raczej nieprzydatną do innych celów. Znajduje się w niej haczyk do podpięcia bukłaka (choć raczej zbędny, bo kieszeń sama dobrze trzyma). Nie ma też problemu z umieszczeniem w niej innego (np. 3 litrowego) kamela. Kamele dostarczane w komplecie (2 l.) są niezłe, a ich główną wadą był cieknący i łatwo gubiący się ustnik (obecnie widziałem w sklepie że zmieniono system ustników). Na górze otwory do wyprowadzenia rurki (z lewej i z prawej, do wyboru zależnie od preferencji). Kieszeń na kask trzyma pewnie (jeszcze mi nigdy nic stamtąd nie wypadło) choć na początku nie robi takiego wrażenia. Jeśli nie kask to można tam łatwo zapchać np. Kurtkę itp. Teoretycznie powyżej tej kieszeni jest przeszyta tasiemka z uchwytami do której można by próbować coś przytraczać lub przypinać karabinkiem. Nigdy mi się to nie przydało, a otwory w tasiemce są bardzo wąskie i niewygodne. Kieszenie na pasie biodrowym są wspaniałe. Można tam zapchać po kilka batonów, busolę, markera i cały drobiazg, który może być potrzebny podczas rajdu. Zarówno te jak i inne suwaki w plecaku zachowują się bez zastrzeżeń. Podpięcie na kije jest ok. Kije trzymają się sztywno i pewnie. System kompresji wydaje się być przekombinowany. Choć rzeczywiście dobrze i równomiernie ściąga cały plecak, to raczej nie jest to wygodnie robić w marszu. Szcególnie że po poważnym ściągnięciu po bokach wiszą nam strasznie długie frendzle ze sznurka, z którymi nie ma co zrobić, a które lubią się o wszystko zahaczać. Ja zwykle wiąże je za plecakiem. Szelki są wygodne i dobrze rozkładają ciężar. Bardzo przyjemna jest przypinka do rurki od kamela, bo dzięki niej zawsze wiesz gdzie szukać ustnika i nie ci się nie majta przy szelce. System nośny jest dosyć wygodny. Plecak trzyma się stabilnie i nie majta się na boki np. na rowerze. Trochę gorzej jest podczas biegania, bo ma tendencje do podskakiwania góra – dół. Da się to zlikwidować dokładną kompresją, jednak praktyka podpowiada, że nigdy nie ma na nią czasu i zwykle biegam trzymając szelki (na szczęście na dłuższych rajdach wszystkiego się nie biega ;). Materiał z którego zrobiony jest plecak jest raczej solidny. Pisze raczej bo już na pierwszym rajdzie udało mi się w nim zrobić dziurę, ale od tamtej pory rozdarcie się nie powiększa.

[b]Podsumowanie[/b]

Z nieco ponad dwie stówki można dostać pojemny plecak z kamelem. Moim zdaniem jest to dobra oferta i polecam. Szczególne jak kogoś nie stać na zapewne wygodniejsze, jednak droższe wyposażenie. Ja na razie nie planuje przesiadki.

[b]ADAN[/b]

Каждый раз, когда он думал о возрасте, он слышал слова старика-азиата о возрасте.

Естественно, на следующий день я, разметав клерков и секретарей, прорвался в кабинет Мальзуса.

При нем находились все бумаги, касающиеся технологии "скачать игры бродилки для девочек" производства вещества.

O Autorze

Adam Foland

Nawigator napieraj.pl. Startował w pierwszym rajdzie zorganizowanym na polskiej ziemi. Poza AR trenuje głównie orientację: w biegach, na rowerze i na nartach. Pasjonuje się wspinaczką w skałach i górach, chodzeniem po jaskiniach, startuje również w maratonach rowerowych i rogainingach.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany