[size=x-large]Merrell Reactor Ventilator II[/size]


Cena detaliczna 279 zł (lipiec 2006)
Waga jednego buta (rozmiar 45) = 510g

But wygląda efektownie i skromnie zarazem. W niczym nie przypomina modnych w niektórych kręgach kolorowych butków – słynnego kamuflażu do walki w cyrku. Na pewno spodoba się minimalistom, dla których każdy strój jest dobry pod warunkiem że czarny i bez dodatków.

Model został poddany testom w warunkach letnich (jest to but zdecydowanie przeznaczony na ciepłą i gorącą porę roku). Nie uniknął deszczy i upałów. Nie pieściliśmy się z nim. Posmakował błota i piachu, napił się z niejednej kałuży. Po czterech miesiącach możemy powiedzieć, że go wreszcie znamy.

[b]Konstrukcja[/b]

Cechą charakterystyczną modelu jest jego ażurowa budowa. Mniej więcej połowa buta wykonana jest z gęstej siatki dającej dobrą wentylacje wewnątrz buta. Przy biegu wyraźnie czuć powietrze wpadające do środka (i wietrzące skarpetkę 🙂 )

Pięta buta wykonana jest z pełnego materiału (nie ma tu siatki), dobrze trzyma kostkę i piętę. Siatka zaczyna się mniej więcej w połowie stopy i ciągnie się w kierunku palców, gdzie łączy się z solidną osłoną przeciw kamieniom i korzeniom. Ten kawał gumy na przedzie podobnie jak zderzak w samochodzie znacznie poprawia samopoczucie. Sznurowadła wiązane wysoko, dają możliwość dobrej stabilizacji stopy. Są jednak dość cienkie i śliskie, co powoduje, że zdarza im się rozwiązać. Warto zawiązać je na dwa razy, a w przypadku krótkich zawodów (na przykład biegów na orientację), można obkleić kokardkę taśmą klejącą.

Słowa „miękka”, „kaczuszka”, „pluszowa”, „delikatna”, są bardzo fajne, ale zupełnie nie nadają się do opisu amortyzacji Ventilatorów. Włoski vibram w tym wypadku najbardziej przypomina zawieszenie od gazika. Mało finezyjne, skuteczne, niezniszczalne. W środku ponoć kryje się poduszka powietrzna. Chyba ją mocno napompowali ;-). Jeżeli chodzi o buty z podeszwą vibramową – nie znam lżejszego modelu.

Zastosowany bieżnik pasuje do przeznaczenia buta. Terenowy – średnio agresywny. Umieszczono na nim rowki o różnych kierunkach, dzięki czemu but jest stabilny i nie odjeżdża bez kontroli w żadnym kierunku. Dla okrasy dodano jeszcze okrągłe kołki przypominające wypustki na mackach ośmiornicy.

Ten model Merrell’a zdecydowanie lepiej trzymać z dala od długich odcinków asfaltowych

Ułożenie stopy jest charakterystyczne dla wielu innych modeli tej firmy – pięta lekko podniesiona względem palców. Nam to odpowiada.

Widać, że dział kontroli jakości przyłożył się do tych butów. Całość wykonana bardzo solidnie, Połączenie podeszwy z górną częścią buta wykonane z dużą precyzją. Po kilkuset kilometrach w terenie, w tym udziale w zawodach nie widać żadnych śladów zużycia ani odklejania się podeszwy i górnej części buta (Salomony XA Pro 3D wyjęte z pudełka tego samego dnia co Ventilatory, wyglądały na znacznie trwalsze. Czas pokazał, że pozory mylą)

[b]W czasie treningów, w czasie zawodów[/b]

But szybko dopasował się do stopy, wystarczyło kilka wybiegań. Siatkowa konstrukcja ma swoje plusy i minusy. Pozwala na przedostawanie się do środka buta piasku, drobnych kamieni czy małych gałązek. W czasie treningu nie jest to problemem, jednak na długich zawodach wymaga zatrzymania się na chwilę i wysypania śmieci ze środka (ręka do góry, kto w lekkich butach nie ma tego problemu! Użytkownicy Asicsów Trabuco, proszę wyjść!).

Z drugiej jednak strony w wysokich temperaturach stopa nie zaparza się, a w bucie panuje przyjemny przewiew (im szybciej biegniemy tym lepsza wentylacja 😉 ).

Na Adventure Race Slovenia miałem okazję sprawdzić je najpierw w ulewnym deszczu, tak że szybko całe nogi miałem mokre. Z nastaniem dnia słońce zaczęło mocno grzać i temperatura bardzo się podniosła. Dwa lata wcześniej w innych butach, w bardzo podobnych warunkach (zresztą też na Adventure Race Slovenia) mocno skasowałem sobie stopy. Stało się tak ponieważ mokre stopy zostały poddane wysokiej temperaturze i zmieniły się w kalafior. Reactor Ventilator II zachował się inaczej. Co prawda stopy miałem mokre 5 minut po tym jak zaczął padać deszcz, ale kiedy wyszło słońce zarówno buty jak i stopy bardzo szybko wyschły. Byłem tym mile zaskoczony! (ktoś mógłby powiedzieć, że szybko się nagrzały przez ten czarny kolor 😉 )

[b]Podsumowanie[/b]

Jeśli chcesz skupić się na naprawdę mocnym napieraniu, nie możesz zawracać sobie głowy szczegółami, takimi jak przemoczone buty. I tak prędzej czy później znajdzie się kałuża zbyt głęboka by przejść suchą nogą lub poranna rosa, która przesączy się przez skarpetki i wciśnie nawet w kalosze. To podejście do życia zostało ładnie opisane w filmie Ghost Dog. Kto pierwszy znajdzie właściwy cytat i wklei go w komentarzu, dostanie od redakcji upominek!

Ventilatory są bezkompromisowe. Latem w ciężkim terenie sprawdzą się bardzo dobrze, ale od października lepiej zapewnić im spokojny sen zimowy.

[b]Zobacz również


[url=www.merrell.com]Strona producenta[/url]

[url=/xoops/modules/mylinks/visit.php?cid=4&lid=152]Strona polskiego dystrybutora Merrell[/url]
[/b]

O Autorze

Gaweł Boguta

Ojciec portalu napieraj.pl, zawodnik rajdów przygodowych, biegacz ultra, kajakarz. Startował kilkukrotnie w prestiżowym Marathon des Sables, ma na koncie wynik poniżej trzech godzin w maratonie i udział w wielu zagranicznych rajdach, między innymi w Czechach, Słowenii i Kostaryce.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany