Jak po kaszubsku powiedzieć bieganie ultra dystansów jest fajne? Mniej więcej tak: „Gònienié ultra szaséja bëc fëjne”. Gońcie więc zapisywać się na Piekło Północy. Zapowiada się naprawdę epicka wyrypa!

Gdy organizatorzy napisali do mnie po raz pierwszy, od razu pomyślałem: kolejny bieg w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym? Litości! Co tam jeszcze można jeszcze ciekawego wymyślić? Zaraz potem zaświeciło mi się światełko, bo przecież już kilka innych osób zapraszało na Piekło Północy.
Jeśli rekomendację wystawia Gosia Pazda-Pozorska – mistrzyni i rekordzistka Polski w biegu na 100 kilometrów, uczestniczka Spartathlonu, to warto się nad tym pochylić. Nawet lodowy człowiek, czyli świetny maratończyk z obu biegunów i nie tylko Piotrek Suchenia zaprasza. W dodatku ambasadorami są znani z dobrych wyników na trasach: Hania Sypniewska, Janek Pobłocki, Ania Karolak czy słynne Biegające Małżeństwo Ela i Jarek Cieśla.

Za sterami imprezy zasiąść ma Dariusz Rewers. To facet, który wielokrotnie stawał na podium biegów ultra, a w przeszłości był mistrzem i wicemistrzem Polski w biegach na orientacje. Z biegami związany jest od 30 lat, także jako trener. Wspierają go między innymi Krzysztof Roman i Rafał Bieszke – wielokrotni zwycięzcy biegów ultra i triatlonów.

Dlaczego to piszę? Bo cały czas pojawiają się kolejne biegi ultra, które robią czasem naprawdę przypadkowi ludzie. Piekłą Północy jeszcze nie było, jeśli więc mamy na coś zapraszać, to niech chociaż rękojmię udanej zabawy wystawiają ludzie, których znacie z tras. A zapowiada się naprawdę ciekawie.

31.05.2019

„Piekło Północy” (140 km +) – najdłuższy, „tytułowy” dystans, którego trasa przebiegać będzie z Rumi po terenach północnych Kaszub oraz wybrzeżem Bałtyku.
„Wrota piekieł” (75 km +) – trasa przebiegać będzie z Rumi m.in. nad Zatoką Pucką i lasy Puszczy Darżlubskiej.
„Małe piekiełko” (21 km +) – półmaraton w lasach wokół Rumi.

 

Kolejny bieg w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym? Jest tam jeszcze miejsce na coś nowego?

Dariusz Rewers: Większość biegów ultra na Pomorzu jest ściśle związana z Trójmiejskim Parkiem Krajobrazowym co z racji walorów krajobrazowych i rzeźby terenu jest zrozumiałe. Są to jednak już bardzo oblegane drogi i często powielane przez różne imprezy biegowe.

To czym będziecie się różnić?

My usytuowaliśmy bazę w Rumi i tylko najkrótsze z tras 7 i 21 km oraz początek i sama końcówka tras ultra są na terenach wzgórz morenowych TPK. Wszyscy organizatorzy i osoby nas mocno wspierające pochodzimy z tych terenów. Znamy piękne, ciekawe i urozmaicone miejsca, gdzie dotychczas nie odbywały się biegi ultra. Myślę tu o bardzo dzikiej Puszczy Darżlubskiej, w której nierzadko można spotkać liczne stada zwierząt kopytnych oraz drapieżników z wilkami włącznie. Tu nawet odnotowano obecność żubrów. Do puszczy, biegacze docierają po kilkunastu kilometrach biegu.

Do kogo jest skierowany ten bieg?

Z dwóch tras ultra, ta krótsza o długości niespełna 80 km i nazwie Wrota Piekieł jest pomyślana tak, aby próbowali się z nią zmierzyć Ci, którzy stawiają pierwsze kroki w świecie ultra, a także biegacze lubiący biegać szybko. Nie jest to wcale trasa taka plaska i prosta. Początek i koniec to wspomniane wzgórza morenowe TPK. Biegacze poznają Puszczę Darżlubską, a po minięciu Pucka będą biegli nadmorskimi klifami, których widoków nie ma na żadnym biegu ultra w Polsce. Następnie trasa prowadzi niebieskim, wijącym się szlakiem z małymi, aczkolwiek licznymi wzniesieniami, które po około 60 km biegu będą już mocno odczuwalne, a przed uczestnikami jeszcze ciekawe prawie 20 km biegu.

Ktoś, kto lubi jednak zmęczyć nogi na podbiegach, znajdzie dla siebie dystans?

Najdłuższa i tytułowa trasa festiwalu Piekło Północy ma długość około 140 km i 2000 metrów podbiegów i zbiegów. Chcący zmierzyć się z tym dystansem muszą być dobrze przygotowani i mieć doświadczenie w biegach przekraczających 100 km. W przeciwnym wypadku poczują „piekło” w swoich mięśniach. W odróżnieniu od krótszej trasy biegacze mają więcej odcinków z bardzo urozmaiconą rzeźbą wysoczyzny Żarnowieckiej. Nad samym ranem biegacze dobiegają do morza w okolicach Jastrzębiej Góry i znaczna większość z nich będzie witać wschód słońca na plaży. To z pewnością będą niezapomniane wrażenia. Szczególnie dla biegaczy, którzy rzadko bywają nad morzem, a co dopiero mówić o bieganiu z falami.

Będzie można pobiegać po plaży?

Do Władysławowa trasa prowadzi brzegiem morza jednak myli się ten, kto myśli, że ten odcinek to po prostu zmaganie się z piaskami najpiękniejszych Europejskich plaż. Tu również znajdują się klify i liczne wzniesienia gdzie można będzie sprawdzić swoje czwórki i siłę charakteru. We Władysławowie uczestnicy odpoczną i uzupełnią zapasy napojów, przekąsek i owoców na punkcie na plaży. Tuż przy basenie portowym. Następnie udadzą się w kierunku Pucka gdzie trasa będzie się łączyć z krótszym dystansem.

Dajecie biegaczom raczej po tyłku, czy po oczach?

Trasy naszych biegów mimo, że z dużo mniejszym przewyższeniem niż biegi górskie wcale nie są łatwe. Nie zależało nam, aby na siłę zaliczać każde wzniesienie i nabijać na licznik metry przewyższenia. Może na trasach jest mniej odcinków technicznie urozmaiconych, jednak walory licznych interwałowych podbiegów i zbiegów, lasów bukowych, Puszczy Darżlubskiej, klifów nadmorskich i biegu nawet samym skrajem morza skradną serce nie jednej i nie jednemu biegaczowi. Uczestnicy dystansów ultra będą mieli okazję poznać nie tylko wyjątkowe przyrodniczo miejsca Północnych Kaszub. W najbliższym sąsiedztwie trasy 75+ znajdują się kurchany. Z kolei biegacze najdłuższego dystansu będą w samym środku nocy biegli przez miejsca zbiorowych mordów w czasie II Wojny Światowej w okolicach Małej Piaśnicy. Na Kaszubach nazywanej Małym Katyniem. Jeden z punktów odżywczych znajdować się będzie przy pałacu hrabiego Albrechta von Krockow. Natomiast inny znajduje się bardzo blisko tak zwanego Małego morza Kaszubskiego w osadzie łowców fok. Na średniej trasie z kolei drugi punkt żywieniowy znajduje się przy Grotach Mechowskich, które są bardzo osobliwym w tej części Europy pomnikiem przyrody nieożywionej.

Więcej szczegółów:
www.pieklopolnocy.pl
www.fb.com/pieklopolnocy/
www.instagram.com/pieklopolnocy/

O Autorze

Oskar Berezowski

Jestem autorem tysięcy artykułów w czołowych polskich dziennikach, tygodnikach, miesięcznikach i serwisach online. Pracowałem m.in. dla gazety “Polska The Times” i “Dziennika Polska Europa Świat”. Dzięki nim mogłem relacjonować lekkoatletykę podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, spotykać się z zawodnikami i trenerami podczas mityngów w Polsce i za granicą oraz analizować zmagania podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Sporo nauczyłem się także pracując w miesięczniku „Bieganie”. Współpracowałem i współpracuję z www.magazynbieganie.pl, „Esquire„, Gazeta Wyborcza, gazeta.pl, Forum Trenera.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany