Jeśli jeszcze nie zakochaliście się w Gorcach, to najbliższa okazja do rozpalenia w sobie płomienia uczuć będzie już 1 sierpnia. Gorce Utra-Trail kuszą 5 dystansami, które można pokonać na 6 sposobów.

Pamiętacie książkę „Miłość w czasach zarazy” Gabriela Garcii Marqueza? A powinniście. Jej tytuł doskonale oddaje to, z czym zmagają się fani biegów w górach i organizatorzy imprez dla nich dedykowanych. Tygodniami musieliśmy siedzieć w domu, miesiącami nie było można organizować zawodów. W reszcie sytuacja uległą zmianie i od czerwca, powoli, sytuacja wraca do prawie normalności.

Ważne zmiany zasad

Prawie, bo wciąż musimy liczyć się z pewnymi ograniczeniami podyktowanymi względami bezpieczeństwa. Nie zmieniły się góry. Nie zmieniły się nawet trasy (z wyjątkiem 20 km, ale to kosmetyczne poprawki wymuszone przez algorytmy ITRA). Zmieniło się za to parę innych rzeczy, o których warto wiedzieć.
Przygotujcie się na to, że do biura zawodów będzie stałą mała kolejka. Powód jest prozaiczny: zmniejszona zostanie liczba stanowisk w biurze, gdzie można odbierać pakiety, no i trzeba będzie zachowywać dwumetrowy odstęp. Oczywiście przed wejściem należy założyć maseczkę i zdezynfekować dłonie.

Start pojedynczo

Kolejna zmiana to start. Zawodnicy zostaną podzieleni na 100-osobowe grupy. Z tych grup startujemy w kolejności alfabetycznej co 10 sekund. Nie będzie więc wspólnego odliczania, ale (co jest dla wielu osób zaletą) nie będzie też tłoku na początkowych kilometrach.
Całe szczęście, że nie jestem organizatorem bo już wyobrażam sobie te pielgrzymki, za pytaniami: czy mogę startować zaraz przed, zaraz po żonie, cioci, koledze z kolonii, sąsiadce.
Klasyfikacja będzie układana na podstawie rzeczywistego czasu pokonania dystansu.
Wszyscy będą obowiązkowo biegli w maseczkach, gumowych rękawiczkach i kombinezonach ochronnych. Będzie zakaz wyprzedzania. No chyba, że łukiem przez krzaki, żeby zachować bezpieczną odległość. [to tylko taka fantazja autora, na szczęście nie prawdziwa – napieraj.pl]

Poza tym, na trasie walczymy jak zwykle: w trupa. A na punktach jemy jak zwykle: kulturalnie. Bo w Gorcach przestrzegają rygorystycznie zasady, że nie śmiecimy. To ważne, bo wybiegając z punktu, nie gromadzimy po kieszeniach bananów i arbuzów, żeby potem walić nimi w misie i łosie (czy w Gorcach są łosie?***). Karmniki dla ultrasów, nie będą miały mis z jedzeniem, żebyście się nie wymieniali wiruskami.

Orkiestra zagra na Lubaniu

Napieranie do mety uprawiamy standardowo: po trasie i jak najszybciej. Nowością na mecie jest jednak to, że znikamy z niej jak najszybciej i po trasie na kwaterę. Będzie coś na ząbek, albo i więcej (w zależności od tego iloma własnymi ząbkami dysponujecie), ale bez orkiestry góralskiej (będzie za to na Lubaniu) i grupowego moczenia stópek w baseniku z solami.
Przepisy dopuszczają wprawdzie zorganizowanie imprezki na 150 osób, ale orgi spodziewają się, że będzie Was troszkę więcej (około 800 uczestników), więc trudno byłoby cały czas liczyć zmęczone owieczki spadające z góry z ubłoconymi kopytkami i spoconymi licami. Także sorry, ale fetowanie we własnym zakresie. Miejsca będziecie mieli dosyć naokoło. Ochotnica Dolna to miejsce niezwykle gościnne. Przyjmie Was w pensjonatach, restauracjach, na kwaterach. Warto tam zostać na dłużej, lub przyjechać wcześniej i poczuć klimat.

Sprzęt od Inov-8

Z innych dobrych wiadomości: Partnerem Sprzętowym Gorce Ultra-Trail 2020 został producent specjalistycznej odzieży sportowej INOV-8. W ramach współpracy będzie możliwość spotkania z zawodnikami Inov-8 team, poznania aktualnej oferty oraz zdobycia voucherów na produkty. No i zapowiadany jest konkurs!

Będzie piekło

Gdy rok temu byłem na zawodach organizowanych przez Violettę Domaradzką i Roberta Zakrzewskiego zachwyciła mnie atmosfera. Koła Gospodyń wiejskich na punktach rozdawały lokalne przysmaki. Wszystko było wyłącznie wege. I tak ma być także w tym roku. Ci, którzy zdążą się zapisać, dostaną fantastyczną okazję do zakochania się w Gorcach, choć może to być szorstka miłość. Już na samym początku nasze uczucia mogą zostać wystawione na poważną próbę, czyli wspinaczkę na Lubań. Gdy chce się szybko pomknąć w góry czeka nas stroma ścieżka, a jeśli myślicie, że to jedyna trudność, to na deser pozostanie punkt pomiaru czasu na szczycie wieży widokowej. Będzie piekło!
Na trasie 48-kilometrowej, to w zasadzie najtrudniejszy odcinek. 84 i 102 km oprócz dystansu i sytych przewyższeń sponiewierają Was jeszcze ostrą wspinaczką na Gorc. Nie będziecie się nudzić 🙂

Trasy GUT 2020

Trasy GUT 2020

Ultramaraton GUT 102

długość trasy: 100,1 km
przewyższenie: +/-4250 m
ITRA: 4 pkt
data: 1.08.2020
start: 4.00*
limit czasu: 18 godz. (22:00)

Ultramaraton GUT 84

długość trasy: 84,8 km
przewyższenie: +/-4030 m
ITRA: 4 pkt
data: 1.08.2020
start: 4.30*
limit czasu: 17 godz. (21:30)

Ultramaraton GUT 48

długość trasy: 47,3 km
przewyższenie: +/-2380 m
ITRA: 2 pkt
data: 1.08.2020
start: 8.00*
limit czasu: 11 godz. (19:00)

Bieg górski GUT 20

długość trasy: 19,7 km
przewyższenie: +/-1020 m
ITRA: 1 pkt
data: 2.08.2020
start: 9.00*
limit czasu: 4 godz. (13:00)

Bieg górski GUT 12

długość trasy: 11,5 km
przewyższenie: +510 m/ -760m
ITRA: 0 pkt
data: 2.08.2020
start: 10.00*
limit czasu: 3 godz. (13:00)

***Ps.: Znajomy leśnik twierdzi, że jedyne łosie w Gorcach, to te, które się tam zabłąkają z innych regionów kraju. Tym bardziej będą niepocieszone jak świśnie im koło poroża skórka od arbuza. Znajomy leśnik twierdzi, że takie poroże może wbić się w zad rzucającego. Znajomy chirurg twierdzi z kolei, że mięsień pośladkowy większy z zainstalowanym na siłę porożem w środku jest niezbyt przydatny do biegania.

O Autorze

Oskar Berezowski

Jestem autorem tysięcy artykułów w czołowych polskich dziennikach, tygodnikach, miesięcznikach i serwisach online. Pracowałem m.in. dla gazety “Polska The Times” i “Dziennika Polska Europa Świat”. Dzięki nim mogłem relacjonować lekkoatletykę podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, spotykać się z zawodnikami i trenerami podczas mityngów w Polsce i za granicą oraz analizować zmagania podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Sporo nauczyłem się także pracując w miesięczniku „Bieganie”. Współpracowałem i współpracuję z www.magazynbieganie.pl, „Esquire„, Gazeta Wyborcza, gazeta.pl, Forum Trenera.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany