Wiecie, jaki jest najbardziej oblegany, przez Polaków, bieg zagraniczny? Rozgrywany na Ukrainie Bojko Trail. Dziki, niedostępny, fascynujący i zaskakujący.

Bojko to pomysł pewnego gościa, który Karpaty zna lepiej niż własną kieszeń (kto by tam eksplorował w końcu wszystkie swoje kieszenie?). Sławomir Konopka jest przewodnikiem górskim. Zapuszcza się nie tylko w Bieszczady, ale często go widać właśnie na Ukrainie czy w Rumunii. Jakiś czas temu wpadł na pomysł organizacji biegu transgranicznego. Udało mu się. Janosik śmiga między Polską a Słowacją. Czemu miałoby się więc nie udać pobiec z polskich Bieszczad na ukraińskie połoniny?

Bojko tylko na Ukrainie

No właśnie – mogło się nie udać. Dlaczego? Bo tak chce dyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego. A dokładniej bo nie che – widzieć w nim biegaczy. Pierwsza myśl jest taka: to skoro nie przez BPN to gdzieś obok? Tyle, że to obok oznacza jakieś 40 kilometrów na butach przez tereny niezbyt atrakcyjne widokowo i raczej dosyć płaskie.

– Nikt raczej nie chciałby uczestniczyć w takim biegu. Nawet „setka” miałaby symboliczne przewyższenia, no i nie zobaczylibyśmy wielu pięknych miejsc – wyjaśnia Konopka.

Fot. Jacek Deneka/Bojko Trail

Poszedł więc po rozum do głowy i po pomoc do ukraińskich kolegów. Postanowił się nie pddawać, tylko wszystko zrobić na Ukrainie. Sprawa nie była jednak prosta. Meandry urzędniczych zezwoleń, wydeptywanie ścieżek do biurek ludzi ze stempelkami musiał wziąć na siebie Maksym Mramornov, który miał już w tym doświadczenie.
Okazało się, że na Ukrainie łatwiej załatwić zezwolenie na bieg w parku narodowym niż w Polsce. Przy czym tam wyżej w hierarchii stoją tzw. „zapowidniki”, czyli rezerwaty przyrody, których bieg szczęśliwie nie przecina.

– Szkoda, że nie udało się połączyć Polski z Ukrainą takim biegiem. Moglibyśmy szybko przekonać się jak bardzo różnią się nasze Bieszczady od Karpat Wschodnich po stronie ukraińskiej – dodaje Sławek.

Imponujące połoniny

Ta różnica to przede wszystkim przestrzenie. Bojko, na swojej najdłuższej, 150-kilometrowej trasie, przecina kilka połonin, w tym Borżawską i Równą. Dla porównania: główny grzbiet Równej rozciąga się na ponad 20 km długości. Jest dłuższy od naszej największej połoniny – Wetlińskiej, około trzykrotnie! Na końcu tego imponującego pasma wznosi się najwyższy szczyt całych Bieszczad – Pikuj (1408 m n.p.m.).
Kto się porwie na najdłuższy dystans, będzie musiał także zdobyć Stij (najwyższy szczyt Połoniny Borżawskiej – 1677 m n.p.m.) i Magurę Żydowską (1516 m n.p.m).
Już swędzą was nóżki? To nie koniec przyjemności! Na trasie będzie także dziko. Ogromne fragmenty wiją się poza cywilizacją. Na dobrą sprawę turystów spotkać można raczej na Połoninie Borżawskiej. Co ciekawe, na trasie praktycznie nie spotkamy zwierząt, czego przyczyny to historia na oddzielny artykuł). To trochę taka podróż w czasie. Organizator wymaga więc posiadania przy sobie około 200 hrywien. W lokalnych sklepach kartą raczej nie zapłacicie, a pani przy kasie policzy wam należność na liczydłach.

Fot. Monika Dratwa/Bojko Trail

 

Apetyt na napar ziołowy

Także jedzenie będzie lokalne. Okazuje się, że łatwo namówić miejscowych ludzi do wolontariatu i kreatywności. Na połoninach zbierane będą więc jagody i biegacze dostaną je z lokalną śmietaną. Na punkcie w Perłuce zatrzymacie się nieopodal gospodarstwa z koniami huculskimi. Tam gospodarze będą mieli dla was barszcz ukraiński. Gdzie indziej napijecie się z kolei wywaru z ziół zbieranych na górskich zboczach.

– Uznaliśmy, że nie po to zabieramy ludzi na Ukrainę, żeby karmić ich tradycyjnym, biegowym jedzeniem. Punkty organizujemy w miejscach nieoczywistych. Na przykład jeden z nich zlokalizowany jest prawie 1600 metrów nad poziomem morza, na Wielkim Wierchu – zachwala Sławomir Konopka.

Rozbudziłem Wasz apetyt na wyprawę w dzikie ostępy Karpat Wschodnich? Oby! Zapisy już ruszyły i warto się sprężać, żeby zdobyć pakiet startowy. Niebawem napiszemy wam więcej szczegółów na temat trasy, więc bądźcie czujni!

Rejestracja

Bojko Trail 2020

Ultramaraton pełen magii
Ukraina, 3-5 lipca 2020
w jednym z nadzikszych rejonów Europy…

BOJKO TRAIL 20 km – start Wołowiec, meta Pylypec;

Długość: ok 22 km;

Przewyższenia: + 1500 / – 1300 m;

Najwyższy punkt: Wielki Wierch 1598 m npm;

Liczba punktów odżywczych: 2;

BOJKO TRAIL 40 km – start / Meta Pylypec;

Długość: ok 42km;

Przewyższenia: +/- 2500 m;

Najwyższy punkt: Stij 1681 m npm;

Liczba punktów odżywczych: 3;

BOJKO TRAIL 100 km  – start Szczerbowiec, meta Pylypec;

Długość: ok 101 km;

Przewyższenia: + 5000 m / – 4800 m;

Najwyższy punkt: Wielki Wierch 1598 m npm;

Liczba punktów odżywczych: 8;

BOJKO TRAIL 150 km – start Szczerbowiec, meta Pylypec;

Długość: ok 147 km;

Przewyższenia: + 7300 m / – 7100 m;

Najwyższy punkt: Połonina Borżawa – Stij 1681 m npm;

Liczba punktów odżywczych: 10;

O Autorze

Oskar Berezowski

Jestem autorem tysięcy artykułów w czołowych polskich dziennikach, tygodnikach, miesięcznikach i serwisach online. Pracowałem m.in. dla gazety “Polska The Times” i “Dziennika Polska Europa Świat”. Dzięki nim mogłem relacjonować lekkoatletykę podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, spotykać się z zawodnikami i trenerami podczas mityngów w Polsce i za granicą oraz analizować zmagania podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Sporo nauczyłem się także pracując w miesięczniku „Bieganie”. Współpracowałem i współpracuję z www.magazynbieganie.pl, „Esquire„, Gazeta Wyborcza, gazeta.pl, Forum Trenera.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany