Kolejna zima, a śniegu ni ma – jak śpiewał klasyk. W poszukiwaniu białego puchu trzeba więc ruszyć przed siebie. Kolejnym przystankiem na białej mapie polskiego trailu jest Iwonicz-Zdrój. 22 lutego zawita tam Łemkowyna Winter Trail.

Skoro napieraj.pl pisze o takim biegu jak Łemkowyna Winter Trail, to pierwsze pytanie może brzmieć: – na ile jest te ultra? No i zonk! To nie jest bieg na dystansie ponad maratońskim, a jednak o nim napiszemy, bo z tym bardzo długim bieganiem ma jednak sporo wspólnego. Po pierwsze organizatora. Nazwa brzmi przecież łudząco podobnie do Łemkowyna Ultra-Trail. Nieprzypadkowo. Trasa jest inna, ale nad wszystkim czuwa gospodarz domu, czyli Krzysztof Gajdziński z ekipą. Trasa jest krótsza, bo to dopiero początki, dokładniej: druga edycja. Zimą faktycznie trudniej jest namówić ludzi do długiego biegania (bo to czas przygotowań do letniego sezonu, bo góry w śniegu to nie jest bułka z masłem orzechowym, bo zimno itp.). Z resztą organizatorzy sami szukają ciągle swojego miejsca w sercach biegaczy.
Przez jakiś czas ŁUT był kojarzony z dynamicznym rozwojem międzynarodowym. Wszedł do poczekalni prestiżowego cyklu UTWT i… postanowił z niej wyjść, ale nie do salonu wielkich imprez, ale na swoje. UTWT okazało się bardzo komercyjnym przedsięwzięciem. Z resztą podobnie jak rozwijający się dynamicznie cykl sygnowany przez UTMB. Coraz większe znaczenie mają pieniądze organizatorów i uczestników. O tym między innymi chcieliśmy więc pogadać z Krzysztofem.

Oskar Berezowski, napieraj.pl: Dlaczego zrezygnowaliście z udziału w Ultra-Trail World Tour?

Krzysztof Gajdziński: – UTWT powstało z zamysłem skupiania biegów o świetnej jakości organizacji, przeprowadzonych w unikalnych miejscach na świecie, gwarantujących międzynarodowy charakter. Niestety zeszłoroczne zmiany w cyklu potwierdziły nasze przekonanie o tym, że wraz ze zmianą dyrektora (wcześniej Jean-Charles Perrin, potem Marie Sammons), a następnie zmianami właścicielskimi w spółce, najważniejszym czynnikiem doboru biegów stał się czynnik finansowy. Otwarty przetarg na najwyżej punktowane biegi, to jakiś absurd, którego absolutnie nie potrafimy zrozumieć. Jednocześnie cykl niespecjalnie angażował się w promocje należących do nich biegów.

Tak naprawdę za UTWT stali finansowo ci sami ludzie, którzy odpowiadają za UTMB czy ITRA. Dokładniej: to była ich inicjatywa, by powołać cykl prestiżowych biegów. Co więc nie wyszło?

– Nowy cykl biegów „by UTMB”, który w niektórych miejscach stały się konkurencją dla biegów UTWT najlepiej pokazuje, jak bardzo właściciele spółki UTWT liczą się z interesem zrzeszonych biegów. Skoro oba cykle są de facto w tych samych rękach, to takich konfliktów można byłoby uniknąć.

Nadal aspirujesz do stworzenia renomowanej imprezy w europejskim kalendarzu?

– Tak, nieustannie chcemy, by na naszych listach byli zawodnicy z całej Europy i świata. Chcemy, by jak to ujął kiedyś jeden z zawodników, dalej można było o Łemkowynie powiedzieć: „Bo wiesz, na Łemkowynie to jest fajnie, bo biegniesz w Polsce, niedaleko od domu, a na trasie słyszysz gości w kilku językach i możesz sobie z nimi pogadać, jak na dużej zagranicznej imprezie”. Zmieniamy trochę podejście do tego, czym przyciągnąć ludzi w Beskid Niski, ale dalej bardzo cieszymy się na każdą nową flagę, którą musimy zakupić do wywieszenia na mecie ;-).

Wysyp zimowych biegów to jakiś znak zmian w ultra, czy bardziej trafiły lub bieganiu w ogóle?

– Myślę, że to kwestia po pierwsze tego, że nie wszyscy bardzo ściśle strukturyzują trening. Nie jest więc dla nich problemem, że pobiegną sobie długie zawody w okresie, kiedy z punktu widzenia tabeli lepiej byłoby jeszcze zaczekać. Z drugiej strony sporo osób jeździ wiosną na długie zawody w cieplejszych krajach, wtedy takie przetarcie przed docelowym startem, nawet na zimowych trasach w Polsce, może być całkiem pomocne w przygotowaniach. No i chyba po prostu środowisko lubi się częściej spotykać, rywalizować i integrować, a zawody to najlepsza do tego okazja.

Po co właściwie zimowa Łemkowyna skoro sama nazwa kojarzona była z konkretnym, jesiennym, błotnym wydarzeniem?

– Poniekąd to kwestia wypełnienia tego zapotrzebowania, o którym powiedziałem przed chwilą. Sporo osób pytało nas o zimę, o możliwość poznania czegoś poza GSB w Beskidzie Niskim. A w końcu i nam zaczęło się trochę nudzić zimą. Stwierdziliśmy więc, że skoro ludzie chcą. Mamy ekipę i sprzęt gotową na takie rzeczy, to czemu by nie spróbować.

Czym chcesz się wyróżnić zimą?

– Zimowa edycja ma być zupełnie inna od jesiennej. Nie mamy tu aspiracji, żeby przyjechało tysiąc osób z całego globu. Chcemy, żeby to była bardziej kameralna impreza, bliższa miejscu i lokalnym mieszkańcom. Chcemy by był czas i siły na odpoczynek i piwko po biegu (sauna i balia Vingberg będą niezawodnie na mecie), żeby uczestnicy mogli lepiej poznać się z naszą ekipą, na co zawsze brakuje czasu jesienią.

Dlaczego zmiana miasta z którego startuje bieg i czy to znak, że i jesienią mogą nadejść kiedyś zamiany i baza będzie Iwonicz?

– Przy organizacji jesiennej edycji zawsze świetnie współpracuje nam się z Gminą Iwonicz-Zdrój i tamtejszym Gminnym Ośrodkiem Kultury. Po kilku rozmowach przekonaliśmy się też, że lokalni przedsiębiorcy i mieszkańcy również bardzo cenią wydarzenia sportowe i możemy liczyć na dużą pomoc ze strony Uzdrowiska Iwonicz, obiektów noclegowych czy gastronomicznych. Ponadto Iwonicz-Zdrój upraszcza logistykę przy zimowej edycji. Start i meta obu tras mieści się w tym samym miejscu, na pięknym iwonickim deptaku. Nie ma możliwości, by zrobić tak jesienią, ale na zimę jest to niezwykłe ułatwienie dla nas i wygoda dla zawodników.

Łemkowyna Winter Trail 35 km

Przewyższenie: +1360/-1360m
Maksymalna liczba zawodników: 320
Limit czasu: 9 godzin
Punkty odżywcze: 2

WYPOSAŻENIE OBOWIĄZKOWE

plecak/nerka

naładowany telefon komórkowy, z aktywnym roamingiem, koniecznie wpisany numer alarmowy do Organizatora oraz numer GOPR

pojemnik na wodę o pojemności min. 0,5 litra (bidon/bukłak/butelka itp.)

numer startowy

kubek na napoje (min. 120 ml)

rękawiczki – pełne

folia NRC – minimalny rozmiar 140x200cm

czapka/chusta wielofunkcyjna

gwizdek (może być wbudowany w plecak)

długie spodnie lub legginsy

bandaż elastyczny + opatrunek jałowy

bluza z długim rękawem (min. 180 g)

ważny dowód osobisty lub paszport

page4image23208kurtka przeciwdeszczowa z kapturem

gotówka – minimum 50zł

buty odpowiednie do biegów górskich

WYPOSAŻENIE REKOMENDOWANE

latarka czołowa z naładowanymi bateriami

kije trekkingowe

tylne oświetlenie w kolorze czerwonym

raczki biegowe lub buty z kolcami

Łemkowyna Winter Trail 15 km

Przewyższenie: +662/-662m
Maksymalna liczba zawodników: 150
Limit czasu: 4 godziny
Punkty odżywcze: 1

WYPOSAŻENIE OBOWIĄZKOWE

pojemnik na wodę o pojemności min. 0,5 litra (bidon/bukłak/butelka itp.)

naładowany telefon komórkowy, z aktywnymroamingiem, koniecznie wpisany numer alarmowy do Organizatora oraz numer GOPR

kubek na napoje (min. 120 ml)

numer startowy

folia NRC – minimalny rozmiar 140x200cm

rękawiczki – pełne

gwizdek (może być wbudowany w plecak)

czapka/chusta wielofunkcyjna

bandaż elastyczny + opatrunek jałowy

długie spodnie lub legginsy

ważny dowód osobisty lub paszport

bluza z długim rękawem (min. 180 g)

gotówka – minimum 50zł

buty odpowiednie do biegów górskich

WYPOSAŻENIE REKOMENDOWANE

kije trekingowe

raczki biegowe lub buty z kolcami

Program zawowdów biegowych Łemkowyna Winter Trail 2020

Piątek, 21.02.2020

13:00 – 23:00 praca biura zawodów

20:00 – 20:30 – odprawa techniczna

Sobota, 22.02.2020

6:00 – 8:00 – praca biura zawodów

7:30 – start biegu 35 km

9:00 – start biegu 15 km

13:00 – limit biegu 15 km

16:30 – limit biegu 35 km

16:30 – uroczyste zakończenie i dekoracja

Partner biegu

O Autorze

Oskar Berezowski

Jestem autorem tysięcy artykułów w czołowych polskich dziennikach, tygodnikach, miesięcznikach i serwisach online. Pracowałem m.in. dla gazety “Polska The Times” i “Dziennika Polska Europa Świat”. Dzięki nim mogłem relacjonować lekkoatletykę podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, spotykać się z zawodnikami i trenerami podczas mityngów w Polsce i za granicą oraz analizować zmagania podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Sporo nauczyłem się także pracując w miesięczniku „Bieganie”. Współpracowałem i współpracuję z www.magazynbieganie.pl, „Esquire„, Gazeta Wyborcza, gazeta.pl, Forum Trenera.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany