Sześć minut do pudła

Przedmiotem naszego eksperymentu jest maraton na orientację. Bierzemy długi dystans, co najmniej 50 km, dodajemy mapę z punktami kontrolnymi rozrzuconymi po niej jakby zupełnie bez sensu, dorzucamy zróżnicowany...

I kiedy piwko golnę… Relacja z I Rajdu Liczyrzepy

"Pięćdziesiątki" już jakiś czas temu przestały być dla mnie przygodą. Żałuję tego, bo pamiętam pierwsze starty: przygotowania, stres, niedomagania organizmu, kryzysy, godziny spędzone na trasie, ból mięśni i mękę odczuwaną podczas chodzenia po schodach przez następne trzy dni. To wszystko zakrawało na sadomasochizm. Ale wspomnienia są żywe do dziś.