W tytule stoi jak byk, że to impreza zimowa, ale warunki już drugi raz z rzędu nie dają nadziei na mróz i zabawę w białym puchu. W najbliższy weekend Rajdem Czterech Żywiołów Edycja Zimowa zostanie zainaugurowany kolejny sezon rajdów przygodowych w Polsce. Frekwencja na dystansach rajdowych – 120 i 60 kilometrów – głowy nie urywa. Ponad setkę osób zaś pobiegnie dystanse piesze – 50 km i 25 km.

Jura w zimowej otulinie. Aż chciałoby się rywalizować w takim anturażu. Tym razem jednak odwilż spaskudziła krajobraz

Jura w zimowej otulinie. Aż chciałoby się rywalizować w takim anturażu. Tym razem jednak odwilż spaskudziła krajobraz

Jurą zimą to magiczny rejon. Szkoda, że po raz drugi organizatorom na przeciw ukazania piękna tego rejonu w białym puchu nie wychodzi pogoda. Po początku stycznia, kiedy spadły na Polskę syte mrozy, długa odwilż nie daje nadziei na rozegranie etapu nart biegowych. Przed rokiem rywalizacja stała pod znakiem wilgoci, mgły i błota. Etap narciarski odbył się w kuriozalnej formule – narty wraz z kijami należało dosłownie wziąć pod pachy lub przytroczyć do plecaka i przebiec zadany fragment. W tym roku z tego fragmentu zrezygnowany.

Dla nielicznej grupki rajdowców – na liście startowej widnieje ledwie 16 zespołów dwójkowych – przygotowano dwie trasy. Dłuższa, 120 kilometrowa składa się z pięciu etapów, zaś krótsza – 60 km – z trzech.

sc

Solidna frekwencja jest zaś na trasach pieszych – 50 km i 25 km, gdzie grubo ponad 100 zawodników i zawodniczek będzie rywalizować. Kolejna impreza rajdowa już w trzy tygodnie po Żywiołach. Tradycyjnie z początkiem lutego swą zimową imprezę stawia Team 360 Stopni – tym razem w Puszczy Knyszyńskiej.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany