I kiedy piwko golnę… Relacja z I Rajdu Liczyrzepy

"Pięćdziesiątki" już jakiś czas temu przestały być dla mnie przygodą. Żałuję tego, bo pamiętam pierwsze starty: przygotowania, stres, niedomagania organizmu, kryzysy, godziny spędzone na trasie, ból mięśni i mękę odczuwaną podczas chodzenia po schodach przez następne trzy dni. To wszystko zakrawało na sadomasochizm. Ale wspomnienia są żywe do dziś.

GEZnO 2016 – i pięknie, i wrednie. Prawie 90 km na orientację po górskich bezdrożach

O tych zawodach można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że są lekkie. To kilometry, które drwią z Ciebie na każdym kroku, a mimo to sprawiają przyjemność. To teren, który można przeklinać, bo jeży się zwalonymi drzewami, kolczastymi malinami, a mimo wszystko ludzie wbiegają na metę uśmiechnięci i dziękują organiatorom za „epicki łomot”.

„Jeśli zerwę ścięgno raczej nie dotrę do mety” – Gaweł Boguta opowiada o 4k w Dolinie Aosty

350 km dookoła Doliny Aosty, 25 000 metrów przewyższeń, 690 śmiałków na starcie i... 390 szczęśliwców, którzy dotarli do mety. Wśród nich Gaweł Boguta, który opowie Wam o swoich przeżyciach z... nie, nie Tor des Geants! Z 4k - nowej, niemal bliźniaczej, choć konkurencyjnej imprezy, która narodziła się z pewnego konfliktu.

Ania Karolak: „Nie lubię planować”. Rozmowa ze zwyciężczynią Kaszubskiej Poniewierki

"Mieszkam w Słupsku, to przecież niedaleko Kaszub. A mimo tego byłam tam raz i dopiero teraz odkryłam ich prawdziwe piękno. Często bywa tak, że podziwiamy różne miejsca, a nie znamy dobrze tego co nas otacza". Rozmowa z Anią Karolak - biegaczką, matką i zwyciężczynią w Ultramaratonie Kaszubska Poniewierka.