James CracknellDwukrotny złoty medalista Olimpijski, sześciokrotny Mistrz Świata, przepłynął Atlantyk w łodzi wiosłowej, dotarł do bieguna południowego, zmierzył się z pustynią… James Cracknell zaczął karierę od wioślarstwa. W 1990, w wieku 18 lat zdobył Mistrzostwo Świata Juniorów, następnie trzykrotnie stawał na najwyższym podium na Wioślarskich Mistrzostwach Świata, by w 2000 roku zdobyć swój pierwszy medal Olimpijski w czwórkach bez sternika. Wtedy też trener powiedział im, że prawdziwym sukcesem jest zdobycie złota dwa razy. Wrócili więc cztery lata później i powtórnie stanęli na najwyższym podium.

 

Od 2005 roku Cracknell zadziwia kolejnymi wyzwaniami, które sobie stawia i realizuje. Pierwszym z takich projektów był udział w regatach wioślarskich przez Atlantyk.

Impreza Atlantic Rowing Race jest rozgrywana co dwa lata, James wystartował ze swoim kolegą, prezenterem telewizyjny Ben’em Fogle. Właściwie to Ben namówił Jamesa. Problem polegał tylko na tym, że namawiający, mówiąc oględnie, miał małe pojęcie o wiosłowaniu.

Zmagania dwóch panów z oceanem oraz sobą można obejrzeć w fantastycznym dokumencie „Through Hell and High Water”

 

{youtube}ZwxC026-h7I{/youtube}


Wyobraźcie sobie: spędzacie prawie dwa miesiące, na łódeczce małej jak łupina orzecha. Cały Wasze życie podzielone jest na dwugodzinne części: dwie godziny wiosłowania, lub sen, jedzenie, naprawianie łodzi itp…

Oprócz wielu innych pojawiających się wyzwań, problemem podczas tej wyprawy była również odmienna motywacja obu panów. James jest urodzonym zwycięzcą, zrobi wszystko żeby jego wynik był najlepszy z możliwych. Ben natomiast chciał to po prostu…przepłynąć. Stąd też wyniknęło sporo sporów podczas rejsu. Dziewczyna Ben’a zapytała go kiedyś o czym myśli podczas wiosłowania. Odpowiedział, że o niej, o domu, o tym co teraz mogliby robić.

– A pytałeś o czym myśli James?

– Tak, o WYGRYWANIU.

To dobrze pokazuje psychikę i podejście do walki Jamesa Craknell’a.

Ostatecznie po 49 dniach, 19 godzinach i 8 minutach jako pierwsi w kategorii dwójek przekroczyli linię mety. Zostali jednak ostatecznie sklasyfikowani na drugim miejscu, za naruszenie zapasu wody (zepsuła im się na jakiś czas odsalarka).

 

W 2006 roku James przebiegł w 3 godziny swój pierwszy maraton. Ten kto nie widział tego rosłego wioślarza niech sobie wyobrazi gościa o wzroście 193 cm z potężnymi łapami i wielką klatą lecącego jak sarenka (no dobra, raczej jak słoń) na 3 godziny czas w maratonie.

 

W 2008 roku czas na kolejną przygodę, tym razem w Amundsen Omega3 South Pole Race, wyścigu na Biegun Południowy. James ponownie staje na stercie z Ben’em Fogle, oraz Ed’em Coats’em. Ten ostatni dołączył do nich niemal w ostatniej chwili. Został wyłoniony w zawodach (konkursie), które James i Ben zorganizowali by wyłonić trzeciego członka drużyny.

 

Żaden z nich nie był specjalistą od arktycznych warunków klimatycznych, jak również w technice poruszania się na biegówkach. Żeby zwiększyć swoje szanse w stawce polarników, zminimalizowali ilość odpoczynku do około 6 godzin dziennie (w ten czas wchodziło jedzenie ciepłych posiłków, oraz topienie lodu na wodę – długie i żmudne zajęcie).

Ponad 750km zawody zakończyli na drugim miejscu, ulegając jedynie parze Norweskich wojskowych.

Również ten wyczyn był filmowany. Powstał z niego fantastyczny dokument, zarówno o przygotowaniach jak i samych zawodach „On Thin Ice”.

 

{youtube}9EVRKSu_Je8{/youtube}

 

Później przyszedł czas na kolejne maratony, Triatlon i inne pomniejsze starty 😉

W 2010 James Cracknell zajął 12 miejsce w 25 Marathon des Sables. Był to najlepszy wynik Brytyjskiego zawodnika w historii tej imprezy (a Brytyjczycy to druga po Francuzach najliczniejsza reprezentacja na tych zawodach). Jak wiele można z siebie dać pokazuje kolejny materiał filmowy nakręcony przez Discovery Chanel „The Toughest Race on Earth”.

Cracknell ma niesamowitą psychikę i zdolność doprowadzania się do skraju wyczerpania fizycznego.

Po ukończeniu najdłuższego etapu był tak odwodniony, że nie był w stanie kontrolować swoich mięśni. Zaprowadzono go do namiotu lekarskiego i próbowano podać kroplówkę. Jedynym pytaniem Jamesa było:

– Jaka jest za to kara?

Kiedy dowiedział się o 2 godzinach, stanowczo (jak na swój stan skrajnego wyczerpania) odmówił i zaczął się nawadniać samemu, wymiotując po każdym łyku wody…

 

{youtube}lCP0puWBDbU{/youtube}

 

W 2010 roku, podczas próby pokonania trasy z Los Angeles do Nowego Jorku uległ poważnemu wypadkowi.

Plan zakładał pokonanie całej trasy jadąc na rowerze, biegnąc, wiosłując i płynąc.

20 lipca 2010 podczas etapu rowerowego został uderzony w potylicę, lusterkiem przejeżdżającej ciężarówki. Następstwem było poważne uszkodzenie mózgu (płatów czołowych). Życie zawdzięcza prawdopodobnie kaskowi, który ochronił częściowo głowę.

Po wielomiesięcznej rehabilitacji Cracknell wrócił do sprawności fizycznej. Jednak uszkodzenia płatów czołowych, które odpowiedzialne są za wolę działania, podejmowanie decyzji, zachowania społeczne i motywację może spowodować nieodwracalne zmiany w charakterze James’a.

Co prawda wystartował już w rowerowych zawodach Yukon Arctic Ultra, które ukończył jako drugi w 163h 20 min, ale jak sam mówi, nie czuje się jeszcze starym James’em Cracknell’em.

 

{youtube}nu4QzAIayTU{/youtube}

 

Zobacz również:


 

Oficjalna strona James’a Cracknell’a

O Autorze

Gaweł Boguta

Ojciec portalu napieraj.pl, zawodnik rajdów przygodowych, biegacz ultra, kajakarz. Startował kilkukrotnie w prestiżowym Marathon des Sables, ma na koncie wynik poniżej trzech godzin w maratonie i udział w wielu zagranicznych rajdach, między innymi w Czechach, Słowenii i Kostaryce.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany