Skyrunning Extreme – już sama nazwa brzmi groźnie, ale śmiałków na biegi z tej serii jest na tyle dużo, że pakiety rozchodzą się jak świeże bułeczki. Cykl ten stawia nowe wymagania biegaczom, nie tylko kondycyjne czy techniczne, ale i sprzętowe.

Hasło extreme jest bardzo chętnie wykorzystywane przez organizatorów imprez sportowych, bo przyciąga ludzi, mimo że same zawody często nie mają nic wspólnego z extremą. Biegi z serii Skyrunning extreme to kwintesencja biegu ekstremalnego, ciężko znaleźć imprezy o porównywalnym poziomie trudności. Samą esencją takiego rodzaju imprez jest Salomon Glen Coe prawdopodobnie najtrudniejszy bieg w Europie. Osoby opowiadające o UTMB jako trudnym biegu mogą przeżyć delikatny szok, gdy w czasie rejestracji na ten bieg będą poproszone o podanie swojego wspinaczkowego CV. To nie żart, oprócz dorobku biegowego każdy kto chce wystartować w Salomon Glen Coe musi wykazać się umiejętnościami wspinaczkowymi, dopiero wtedy zostanie przyjęty na listę startową. Oczywiście, nie wszystkie biegi z tej serii są aż tak trudne, ale aby się poruszać nawet na tych łatwiejszych, takie szlaki jak Orla Perć nie mogą przysparzać najmniejszych kłopotów. Trudności tego stopnia są na takich biegach często normą. Najtrudniejsze fragmenty mają wycenę wspinaczkową III (nie ma na nich też żadnych ułatwień, nie są rozwieszane poręczówki jak ma to miejsce na wielu biegach, idzie się na żywca), podczas gdy najtrudniejsze miejsca na Orlej Perci to 0/0+, czyli o wiele, wiele łatwiej. Tak potężne trudności są olbrzymim wyzwaniem i warto się zastanowić nad odpowiednim doborem sprzętu.

Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Buty

Na długie biegi z reguły zabieramy obuwie zapewniające komfort i wygodę, z całkiem dużą ilością miejsca, tak żeby było przyjemnie palcom. Duże trudności na trasach tej serii sprawiają, że but musi być znacznie bardziej precyzyjny, w końcu będziemy czasem musieli stanąć na niewielkich stopniach skalnych czy pójść na tarcie, a wtedy luz w palcach znacznie utrudnia poruszanie się i ogranicza czucie skały. Wybierając buty w tak trudny teren to raczej precyzja powinna być ważniejsza, oczywiście musi być zachowany kompromis, ale jednak bardziej w kierunku dopasowania.

Druga bardzo ważna sprawa to bieżnik. Biegi z serii Skyrunning Extreme rozgrywane są w Szkocji, Norwegii oraz we Włoszech. O ile w Italii może być słonecznie, to w pozostałych dwóch krajach jest znacznie większa szansa na deszcz niż słońce. Podłoże jest dość zmienne, bowiem startuje się z dolin, a wyżej biegnie się po paśmie turni, czyli jest ziemia, korzenie, kamyki oraz lita skała. Największe trudności występują na turniach i tam może być naprawdę niebezpiecznie, dlatego wybierając buty powinniśmy kierować się raczej przyczepnością na skale. Oczywiście nie chodzi tu o zabieranie butów podejściowych, ale buty biegowe, które przeznaczone są na biegi w Alpach, z nie tak bardzo agresywnym bieżnikiem, ale z gumą o dużej przyczepności. Poślizgnięcie na błotnej ścieżce może się skończyć bolesną kontuzją, czy złamaniem, ale poślizgnięcie w terenie trójkowym czy dwójkowym może być niestety śmiertelne. Dużo zależy od umiejętności poruszania się w tak trudnym terenie, ale chyba lepiej jednak dobierać buty bardziej pod teren skalny.

Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Kask

O ile na bieg w Tromso czy na Kimę jest niepotrzebny, to na Glen Coe można poważnie rozważyć jego użycie. Może wydawać się to kuriozalne i zdecydowana większość nie skorzysta z tego rozwiązania, ale kask może uratować przed wypadkiem. Trójkowe trudności na pierwszym dużym podejściu, o ile nie biegniemy z czołówką będą pokonywane w tłumie ludzi, w związku z tym ryzyko strącenia kamieni jest bardzo realne, a odpadnięcie w wyniku uderzenia kamieniem w takim terenie może się skończyć tragicznie. Decyzje podejmuje każdy indywidualnie, ale kask na tym biegu nie służy przedłużeniu męskości, to nie jest chodzenie z czekanem i w butach wysokogórskich po Krupówkach, naprawdę może uratować życie.

Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Odzież

Tempo poruszania się na biegach extreme jest mniejsze niż w normalnych biegach górskich, należy mieć tego świadomość przy pakowaniu ubrania. W momencie gdy zrobi się zimno, nie zbiegniemy sobie od tak na dół, trudności mogą być na tyle duże, że tempo zejścia może być podobne jak pod górę. Co więcej, trasy prowadzą także graniami, a nie jak w przypadku wielu biegów w Alpach – wejście na przełęcz i zbieg. Przez to wydłuża się czas przebywania na większej wysokości i na otwartym terenie, a wtedy łatwo  o wychłodzenie. Ciepła bluza, a nawet dwie i coś od deszczu są konieczne. Trzeba także pamiętać, że w tak trudnym terenie nie ma mowy o tym żeby ratownicy dojechali quadem czy samochodem w razie kontuzji czy wypadku, a jeśli nie ma lotnej to śmigłowiec nie wystartuje, co sprawia, że akcja ratunkowa może być bardzo, bardzo długa, a mimo że to nie zima, to o hipotermię łatwo.

Emelie Forsberg na Salomon Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Emelie Forsberg na Salomon Glen Coe. Fot. Ian Coreless

Co jeszcze zabrać

Oprócz standardowych rzeczy jakie każdy zabiera na biegi górskie warto pomyśleć o rękawiczkach bez palców (zwykłe rękawiczki też warto mieć na wypadek zimna), bowiem część tras przebiega po szlakach z łańcuchami czy linami poręczowymi. Takie rękawiczki mogą odizolować od zimna i uchronić dłonie przez zranieniem. Bardzo pomocne będą kije, mimo że dystanse nie są tak pokaźne – jest to np. 50 km, ale na takim odcinku może być np. 4700 m przewyższenia, a więc jest co podchodzić. Zabierając kije, należy jednak na nie bardzo uważać i naprawdę solidnie je przymocować, bo w trudnym terenie być może trzeba będzie się oprzeć o skałę, gdzie się przecisnąć i łatwo wtedy zawadzić kijami. A upuszczenie kijka… cóż, można mu już tylko pomachać na do widzenia.

O Autorze

Jarosław Sekuła

Biegacz amator, fan długich dystansów, maratonów i biegów ultra. Miłośnik gór i biegów górskich. Pasjonat sprzętu, nowych technologii w sporcie, gadżetów i wszelkiego rodzaju sprzętu sportowego.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany