Pozwala na śledzenie użytkownika w terenie, wysyła zdefiniowaną wiadomość na konkretne numery telefonów lub maile, korzystając z sieci Globalstar, nie komórkowej i pozwala łatwo i szybko wezwać pomoc, gdy sytuacja tego wymaga. Co daje, jak działa i czy warto zainwestować w komunikator satelitarny? Testujemy SPOT-a.

Napisał: Andrzej Olszanowski

Biegi ultra są stosunkowo bezpiecznym sportem. Jeżeli zachowamy rozsądek i podstawową ostrożność podczas treningów i zawodów, oraz odpowiednio do warunków dobierzemy sprzęt, to pomijając zdarzenia losowe, nic złego nie powinno nam się przytrafić. Jeśli będziemy potrzebować pomocy, to w zdecydowanej większości przypadków wystarczy, że wyciągniemy telefon i zadzwonimy pod właściwy numer. Zawsze zostaje jednak ten malutki procent szansy, że nasz błąd lub splot niekorzystnych okoliczności spowoduje, że nie będzie to możliwe. W takich sytuacjach z pomocą przychodzą komunikatory satelitarne.

Co to?

Spot 3 gen jest właśnie takim komunikatorem satelitarnym. Urządzenie pozwala na ustalanie pozycji użytkownika za pomocą systemu GPS oraz na wysyłanie jej, wraz ze zdefiniowanym komunikatem do wybranego grona odbiorców. Ponieważ Spot do wysyłania wiadomości używa sieci Globalstar – jest niezależny od zasięgu telefonii komórkowej. (Poniżej schemat zasady działania).

SPOT - zasada działania

Gdzie to działa?

Według danych jakie podaje producent – poza regionami znajdującymi się na dalekiej północy oraz w okolicy środkowej Afryki – zasięg sieci Globalstar powinien zapewniać 96-procentową szansę wysłania naszej wiadomości, przy założeniu, że Spot „widzi” niebo. Z recenzji, które czytałem przed zakupem wynikało, że skuteczność ta jest różna. Dominowały recenzje pozytywne, jednak są też dobrze udokumentowane głosy krytyczne.

SPOT - mapa zasiegu

Budowa

Spot wraz z bateriami (AAA L92) waży 114 g. Obudowa robi dobre wrażenie – urządzenie jest zgrabne, dobrze leży w dłoni. Rozmieszczenie przycisków jest wygodne, dodatkowo dwa najważniejsze z nich (HELP i SOS) przykryto małymi klapkami aby uniemożliwić ich przypadkowe naciśnięcie. Producent deklaruje wodoodporność wg klasy IP7, czyli Spot powinien bez problemów przetrwać zanurzenie do głębokości 1 metra przez 30 minut, choć należy pamiętać o zakryciu portu USB, znajdującego się na tylnej ściance. Pełna specyfikacja w tabelce.

Tabelka 1 Spot

Czas pracy

Zależnie od ustawień jest to nawet miesiąc pracy na komplecie baterii litowo-jonowych kosztujących około 20 zł. Przy śledzeniu przez 24 h SPOT powinien wytrzymać 9 dni.

Funkcje

Śledzenie

Po wciśnięciu tego przycisku SPOT będzie wysyłał nasze położenie w zdefiniowanych odstępach czasu. Standardowo jest to 10 minut, inne opcje (2.5, 5, 10, 30 60) dostępne są po dopłaceniu do podstawowej subskrypcji, o której mowa będzie później.

S.O.S

Uruchomienie tej funkcji spowoduje powiadomienie GEOS (International Emergency Response Coordination Center), które z kolei przekazuje lokalnym służbom ratunkowym informację o lokalizacji urządzenia oraz konieczności uruchomienia akcji ratunkowej.

OK

Przycisk wysyła zdefiniowaną przez nas wiadomość wraz koordynatami GPS oraz linkiem do Google Maps® do ustalonych wcześniej kontaktów.

HELP

Przycisk również służy do wzywania pomocy, ale wysyła wiadomość do ustalonych przez nas kontaktów bez powiadamiania służb ratowniczych.

Custom Message

Dowolna zdefiniowana przez nas wiadomość, oczywiście wraz z koordynatami GPS.

SPOT - funkcje

Konfiguracja

Konfiguracja listy kontaktów (adresy email, numery telefonów) oraz treści wiadomości odbywa się za pomocą strony www. Szata graficzna nie powala, ale wszystko jest raczej czytelne i nie miałem problemu ze zorientowaniem się co do czego służy. Podobała mi się możliwość ustawienia do kogo i jak (SMS, email) chcę wysłać wiadomość osobno dla każdego rodzaju komunikatu. Pozwala to np. na ustawienie wysyłania „OK” do jednej wybranej osoby na email, ale skonfigurowanie HELP tak aby było rozsyłane SMS-ami i mailem do kilku jednocześnie. Mała uwaga – w pakiecie subskrypcji Basic dostajemy 200 SMS na rok. Istnieje możliwość dokupienia kolejnej paczki 200 wiadomości w cenie €20. Wysyłanie maili jest darmowe.

Cena urządzenia i subskrypcji

SPOT na stronie producenta kosztuje €145. Do tego przy zakupie doliczany jest VAT – €33,35 oraz €20 za wysyłkę do Polski. Razem wychodzi około €200. Przesyłka z Irlandii dotarła po pięciu dniach.

Urządzenie do działania wymaga wykupienia subskrypcji. Możemy zdecydować się na opłatę roczną lub miesięczną, ale w każdym przypadku umowa obejmie 12 miesięcy. Należy też pamiętać, aby informację o rezygnacji z umowy wysłać do firmy 30 dni przez zakończeniem okresu trwającej umowy, gdyż w innym przypadku zostanie ona automatycznie przedłużona. Osobiście nie lubię takiej formy współpracy i szukając recenzji w internecie często natykałem się na użytkowników, którzy o tym nie pamiętali i byli z tego faktu bardzo niezadowoleni.

Jeśli chodzi o opcje, jakie możemy wybrać podczas rejestrowania urządzenia, to mamy wersję podstawową (Basic), w ramach której otrzymujemy śledzenie w odstępach co 10 minut oraz 200 wiadomości SMS. Do tego możemy zdecydować się na dopłatę do śledzenia w wersji Unlimited, co pozwoli na ustawienie częstotliwości wysyłania wiadomości w odstępach co 5, 10, 30 i 60 minut lub Extreme, co daje nam dostęp do wysyłania położenia co 2,5 minuty.

Dodatkowe opcje, jakie możemy wybrać to program członkowski GEOS (SAR50), który za €15 (opłata roczna) oferuje pokrycie kosztów akcji ratunkowych do wysokości $100.000 rocznie, lecz z limitem $50.000 na każdą z akcji. Szczerze polecam wczytanie się w proponowane warunki i nietraktowanie tego programu jako głównego ubezpieczenia.

Subskrypcja Spot

Kanały komunikacji

O sms-ach i mailach już było. Pozostałe dwie opcje dzielenia się naszą pozycją ze światem to aplikacja na iOS lub Android oraz udostępniana strona WWW, na którą wysyłany jest nasz ślad oraz komunikaty.

Aplikacja

Jest w porządku – ikonki są czytelne, po kliknięciu na lupę przenoszeni jesteśmy na widok mapy z zaznaczoną ostatnią znaną pozycją SPOT-a. Możemy też przejrzeć listę komunikatów po kolei. Aplikacja wymaga danych logowania użytkownika SPOT-a, co raczej ogranicza jej wykorzystanie poza gronem najbardziej zaufanych osób.

WWW

Po skonfigurowaniu, podczas którego możemy wybrać czy strona ma być ogólnodostępna, czy też zabezpieczona hasłem, jaki rodzaj komunikatów chcemy na nią wysyłać, oraz jak długo ślad ma pozostawać na stronie, możemy udostępnić link wybranym osobom lub szerszemu gronu odbiorców. Strona działa bardzo dobrze, również na urządzeniach mobilnych. Nie miałem problemu z wczytywaniem jej na telefonie, po każdym odświeżeniu dane były aktualne.

SPOT - widok przez WWW

Praktyka

Po skonfigurowaniu treści i siebie jako odbiorcy wiadomości wyszedłem z urządzeniem na zewnątrz, uruchomiłem i po chwili przycisnąłem „OK”. Zaczęły mrugać diody informujące o wysyłaniu. Oba rodzaje wiadomości – mailowa i SMS przyszły po mniej więcej minucie. Miłe zaskoczenie. Uruchomiłem więc śledzenie, zaczepiłem SPOT-a o pas i ignorując zalecenia producenta przykryłem go bluzą i poszedłem pobiegać.

W takich warunkach urządzenie nie miało problemu z wysyłaniem kolejnych punktów, dopóki nie wbiegłem do dość gęstego lasu. Tu zaczęły się lekkie schody – wiadomości nie dochodziły od razu, część markerów również nie została umieszczona. Po wyjęciu SPOT-a spod bluzy i pozwoleniu mu na „pooglądanie” nieba, wiadomości mimo gęstej korony drzew były wysyłane. Poczułem lekki zawód, mimo że producent ostrzega, że tak może się zdarzyć, jeśli sygnał będzie blokowany lub antena zostanie przykryta. Zaleca mocowanie SPOT-a tak aby nic nie przeszkadzało w odbieraniu sygnału GPS i wysyłaniu komunikatów.

Przy okazji dłuższych biegów miałem możliwość wygodnego zamocowania SPOT-a na plecaku, mimo gęstych drzew, górzystego terenu, ślad i komunikaty (z małymi wyjątkami) były wysyłane praktycznie bez przerw. Co cieszyło tym bardziej, zasięg telefonii komórkowej w tym terenie był rzadkością.

Spot na ręce. Fot. Andrzej Olszanowski

Fot. Andrzej Olszanowski

Tutaj jedna istotna uwaga – SPOT nie potwierdza czy wiadomość została dostarczona. Komunikacja z siecią Globalstar jest jednokierunkowa. Z mrugania diod możemy zorientować się czy urządzenie odbiera sygnał GPS i czy wysyła wiadomość, dodatkowo, dla bezpieczeństwa komunikat transmitowany jest kilkakrotnie przez 20 minut od naciśnięcia przycisku, ale pewności dostarczenia nie mamy. Możliwą metodą potwierdzenia czy wiadomości dochodzą jest ustawienie siebie jako jednego z adresatów, ale działać ona będzie tylko wówczas, gdy będziemy w zasięgu telefonii komórkowej.

Podsumowując temat dokładności i niezawodności urządzenia – jest bardzo dobrze, ale nie idealnie. Z tego względu warto wcześniej porozmawiać z osobami, które będą czekać na nasze komunikaty, żeby nie denerwowowały się niepotrzebnie, jeśli nastąpią przerwy w transmisji.

Alternatywy

Jako główną alternatywę wymienia się komunikatory korzystające z sieci Iridium, takie jak Garmin inReach Explorer. Jego plusem jest komunikacja dwukierunkowa, można również otrzymywać wiadomości, minusem wyższa cena, waga urządzenia i koszty subskrypcji.

Warto?

SPOT zdobył dużą popularność na świecie dzięki prostocie obsługi oraz konkurencyjnej cenie w stosunku do alternatywnych rozwiązań. Jeśli potraktujemy go jako środek poprawiający i uzupełniający inne rozwiązania dotyczące naszego bezpieczeństwa oraz mający uspokoić bliskich, to warto taki zakup rozważyć. Należy jednak zdawać sobie sprawę z ograniczeń jakim podlega, a które użytkownik oraz osoby śledzące lub oczekujące wiadomości powinny mieć na uwadze. Mnie osobiście takie urządzenie wystarczy, gdyż stanowi uzupełnienie np. telefonu komórkowego, jeśli jednak ktoś wybiera się w teren, w którym byłoby to jedyne urządzenie, od którego zależałoby jego bezpieczeństwo, to zastanowiłbym się poważnie nad komunikatorem dwukierunkowym, jak wspomniany wyżej Garmin.

Firma na ten moment chwali się, że w oparciu o wezwania z użyciem SPOT-a przeprowadzono już ponad 4000 akcji ratowniczych i, o ile na pewno nie chciałbym być zmuszony to korzystania z tej opcji, to myślę, że miło jest mieć taką możliwość, jeśli sprawy potoczą się źle.

O Autorze

Andrzej Olszanowski

Ultramaratończyk, biznesmen, filantrop. Pasjonat nowinek sprzętowych i podróży biegowych.

Podobne Posty

Jedna odpowiedź

  1. Michał

    Cześć,

    Bardzo fajna recenzja i sporo dowiedziałem się na temat tego rozwiązania. Rozumiem że SPOT kupuję oddzielnie w dowolnym sklepie (np. na Amazon) i na stronie producenta rejestruję się dopiero gdy zamierzam rozpocząć korzystanie z tego urządzenia? Czyli w samo urządzenie mogę zaopatrzyć się wcześniej?

    Ile numerów, maili można podłączyć do odczytywania wiadomości? Czy wiadomości HELP/Emergency też wchodzą w wykupiony limit?

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany