[size=x-large][b]MET Sine Thesis 2010 [/size][/b]

[size=large]Test kasku rowerowego[/size]

[b]Cena: 799 zł (maj 2011)
Waga: 255g rozmiar M
Powierzchnia styku z głową (wg producenta): 20%[/b]

Kask wprost stworzony do ścigania się w słońcu i upale. Jest bardzo lekki, właściwie nie czuć go na głowie. Skonstruowano go z użyciem technologii „Zewnętrznego Szkieletu” – Integrated Composite Exoskeleton (ICE), pozwalającą na wykonanie sztywnego, ale bardzo „dziurawego” kasku, zapewniającego dobrą wentylację głowie.
Faktycznie wygląda to tak jakby powierzchnia dziur w kasku przewyższała powierzchnię sztywnego materiału (przy okazji projektant tak pobawił się kolorami, że wrażenie to jest jeszcze spotęgowane).
Pomimo tego nie widać utraty najważniejszej jednak funkcji jaką jest bezpieczeństwo. Kask jest bardzo sztywny, dobrze trzyma się na głowie.

Regulacja obwodu dokonywana jest przy pomocy dwóch przesuwanych (bardzo lekkich i wycieniowanych) klamer. Długość i proporcje pasków z boku twarzy regulowana jest przy pomocy dwóch dodatkowych zatrzasków (możemy uniknąć dzięki temu przechodzenia paska przez nasze ucho).
Paski wykonane są z kevlaru (dodatkowo wycieniowanego w środkowej części) co pozwoliło znowu odchudzić kask o kilka gram, nie zmniejszając wytrzymałości pasków.
Mam dosyć mały obwód głowy i nie jest łatwo dopasować dla mnie kask (ostatnio zapomniałem swojego i pożyczyłem różowy od mojej córki – odpowiadał mi wielkością, ale z możliwością dokładnej regulacji było już gorzej). W Thesis mam płynną regulację obwodu kasku jak i sposobu jego trzymania na głowie.

Najprzyjemniejsza dla mnie rzecz na deser: zamiast klasycznych materiałowych wkładek tworzących „wyściółkę” wnętrza kasku, użyto tutaj specjalnych wkładek żelowych. Wyglądają – bardzo apetycznie 🙂 Dzięki nim zmniejszono jeszcze powierzchnię styku kasku z głową i zwiększono chłodzenie. Wkładki nie zapacają się i nie nagrzewają.
Po założeniu kasku po raz pierwszy wrażenie było niesamowite: czy ja mam coś na głowie? Czy znowu zapomniałem kasku?
Wkładki żelowe przyczepione są na rzepy, więc ostrożnie, żeby ich nie zgubić!
Na lato idealny, zimą bym raczej go nie polecał. No chyba żeby założyć na niego jakiś pokrowiec, ale trudno mi to sobie wyobrazić. Może jakieś windstopperowe nakrycie głowy? Powinno zmieścić się pod kask, ale chyba lepiej wyposażyć się w tym wypadku w model na chłodniejsze dni. To jest kask z fantastycznym chłodzeniem i najlepiej używać go zgodnie z przeznaczeniem.

Odrobiny dziegciu do tego wszystkiego dodaje cena… nie jest niestety mała. Ale otrzymujemy za nią naprawdę profesjonalny kask. Można by się jeszcze przyczepić do estetyki plastikowych przeźroczystych wzmocnień kasku, ale widziałem że w modelu 2011 zrobiono je już znacznie przyjemniej dla oka.

[b]Reasumując:[/b]
Minusy
– cena

Plusy
+ znakomita wentylacja
+ waga
+ wygodne wkładki żelowe
+ regulacja

O Autorze

Gaweł Boguta

Ojciec portalu napieraj.pl, zawodnik rajdów przygodowych, biegacz ultra, kajakarz. Startował kilkukrotnie w prestiżowym Marathon des Sables, ma na koncie wynik poniżej trzech godzin w maratonie i udział w wielu zagranicznych rajdach, między innymi w Czechach, Słowenii i Kostaryce.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany