„Ma prężną łydę, buty wgryzające się w błoto niczym lwie szczęki w udziec antylopy, w plecaku ma najwyżej wyschniętego kabanosa, przypominającego anorektycznego jamnika i folię NRC, która w razie niepogody zastąpi mu kurtkę… Nie pieści się ze sobą, jest zdeterminowany, pewny siebie, ma dzikość w oczach i nieokrzesaną moc w nogach”.

Chudy Wawrzyniec, bo o nim oczywiście mowa, startuje już w przyszłym tygodniu, ale zapisy trwają jeszcze do jutra, więc niezdecydowani ciągle mają szansę, żeby poznać go osobiście.

Do wyboru jak zwykle dwa warianty trasy: dłuższa 80+ i krótsza 50+ i tak samo jak podczas poprzednich edycji imprezy, decyzji nie trzeba podejmować już teraz. Start obu dystansów oraz pierwsza część trasy są wspólne. Start 8 sierpnia o 4:00 rano z Rajczy i dalej przez Rachowiec, Kikulę, Wielką Raczę i Jaworzynę aż na Wielką Rycerzową za 40. kilometrem, skąd można będzie można zbiec zielonym szlakiem przez Muńcuł do Ujsół (wariant 50+) albo pomknąć dalej  czerwonym i niebieskim szlakiem po granicznych grzbietach przez Wielką Raczę, Przegibek, Wielką Rycerzową, Oszust, Przełęcz Glinka, Krawców Wierch do Trzech Kopców, dalej żółtym szlakiem przez Halę Lipowską, Zapolankę do Ujsół (trasa 80+). Na długiej trasie mamy ponad 3400 metrów przewyższenia a na krótkiej 2169, więc nikt nie będzie się nudził na krętych ścieżkach granicznych łąk i lasów.

Na liście startowej jest już prawie 850 nazwisk i zapowiada nam się zaciekła rywalizacja. Na krótkiej trasie zapowiedzieli się zwycięzcy z zeszłego roku – Gediminas Grinius (4:33:53) oraz Kamil Leśniak (4:42:51). Na długiej trasie spodziewamy się za to Piotrka Bętkowskiego, który wygrał rok temu z czasem 9:14:36 oraz Ewy Majer, która wygrała klasyfikację kobiet, a jednocześnie była druga w generalce (9:25:48). Liczymy również, że pojawi się Jacek Michulec – dwukrotny zwycięzca trasy 80+ z czasami poniżej 9 godzin.

Z pewnych źródeł możemy napisać, że organizatorzy wyrażają głęboką wiarę w to, że pogoda nie zawiedzie i w tym roku. Ich wiara jest tak głęboka, że zakupili aż 20 nowych leżaków do strefy mety, w której oprócz leżakowania będzie czekała również chłodna rzeka i niemniej orzeźwiające piwo!

Brzmi kusząco? Zapisy do jutra na stronie biegu.

O Autorze

Paweł Ignac

Biegacz-amator z zamiłowaniem do biegania minimalistycznego. Z zapałem testuje buty do biegania naturalnego, startówki, jak i innego rodzaju sprzęt biegowy. Jego recenzje można znaleźć na blogu heavyrunslight.wordpress.com.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany