Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy starsi biegacze zwalniają bardziej od młodych wilków podczas długich biegów (100 km). Wydawałoby się, że młodzi mniej tracą wraz z upływem czasu i kilometrów. A guzik!

To nie jest tekst o właściwej strategii biegu. To pocieszenie dla tych wszystkich, którym się wydaje, że „w tym wieku” to już mam prawo bardziej zwolnić w końcówce.
Starsi niegorsi
Jest sobie taki bieg na 100 km Lauf von Biel (Bieler Lauftage) w Szwajcarii. Dosyć płaski i normalny. Jednak ciekawe w nim jest to, że pod lupę wzięli go naukowcy. Postanowili sprawdzić jak to jest z tym zwalnianiem na trasie. Ile tracą zawodnicy ze swojego początkowego tempa. Aby grupa badanych była wystarczająco duża monitorowano wyniki od 2000 do 2009 roku. W różnych grupach wiekowych (18–24, 25–29, 30–34, 35–39, 40–44, 45–49, 50–54, 55–59, 60–64 i 65–69 lat) wzięto pod uwagę wyniki 10 najlepszych zawodników w każdej z nich.
Aby sprawdzić jak spada ich tempo wyliczali średnią do pierwszego pomiaru (38. kilometra) i porównywano ze średnią z całego biegu. Okazało się, że procentowe różnice spadku znormalizowanych średnich prędkości były porównywalne we wszystkich grupach wiekowych. Mało tego, to „młodziaki” 18-24 najbardziej traciły i odstawały do reszty grup wiekowych.
Obraz w treści 1
Prędkość spada. To jasne
Jaki z tego morał dla ultrasów? Trzeba cisnąć i nie zasłaniać się wiekiem, bo zmęczenie i spadek tempa dotyczy wszystkich. Badania pokazują, że w przypadku biegów ultra najszybsi statystycznie tracą ok. 15% ze swojej początkowej prędkości w końcówce (choć oczywiście są różne strategie, a tu mówimy o wynikach uśrednionych). Im ktoś jest wolniejszy, tym statystycznie także bardziej zwalnia. W Szwajcarii mierzono jednak trochę co innego, czyli średnie prędkości w całym biegu i w początkowej fazie.

Źródło:

O Autorze

Oskar Berezowski

Jestem autorem tysięcy artykułów w czołowych polskich dziennikach, tygodnikach, miesięcznikach i serwisach online. Pracowałem m.in. dla gazety “Polska The Times” i “Dziennika Polska Europa Świat”. Dzięki nim mogłem relacjonować lekkoatletykę podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, spotykać się z zawodnikami i trenerami podczas mityngów w Polsce i za granicą oraz analizować zmagania podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Sporo nauczyłem się także pracując w miesięczniku „Bieganie”. Współpracowałem i współpracuję z www.magazynbieganie.pl, „Esquire„, Gazeta Wyborcza, gazeta.pl, Forum Trenera.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany