Mira Rai to młoda biegaczka, o której kilkanaście miesięcy temu prawie nikt jeszcze nie słyszał, a dzisiaj triumfuje w najbardziej prestiżowych biegach na całym świecie. W sumie może nie byłoby w tym nic „aż tak” interesującego, gdyby nie jej historia i pochodzenie.

Kiedy myślimy o gwiazdach w biegach na ultra dystansie zazwyczaj przychodzą nam do głowy nazwiska zawodników ze Stanów Zjednoczonych czy krajów europejskich. Ze względu na swoją specyfikę oraz raczej niewielkie szanse na wielką sławę i zbicie fortuny, nie jest to dyscyplina wybierana przez sportowców z bardziej egzotycznych i często biednych zakątków świata jako furtka do lepszego życia. Tymczasem Mira Rai pochodzi z Nepalu, który większości z nas kojarzy się właśnie z ubóstwem oraz dręczącymi to państwo katastrofami naturalnymi jak niedawne trzęsienia ziemi.

Rai również nie jest wyjątkiem od reguły jeżeli chodzi o nepalską rzeczywistość. Wywodzi się ona z ubogiej rodziny, a jej dotychczasowe życie trudno nazwać łatwym i przyjemnym. Dorastała w lepiance bez prądu i dostępu do świeżej wody. Nie do końca wiadomo nawet ile tak naprawdę ma lat – znajdujemy informację że 23, ale w innym miejscu 25, ale w zasadzie nie to jest najistotniejsze. Według tzw. Zachodnich standardów życie Miry czy jej rówieśniczek ciężko byłoby zamknąć w jakiekolwiek ramy, które chociaż nieśmiało odważylibyśmy się nazwać normalnością.

Rodzice Miry pracowali na roli, a jak łatwo można się domyślić, edukacja nie była najistotniejszym elementem wychowania. Już jako dziecko Mira musiała pracować i nosiła ciężkie ładunki pod górę za niewielką opłatę. Jak wspomina w wywiadzie dla Outsideonline: „Byłam jeszcze mała i mogłam udźwignąć najwyżej 28-kilogramowy worek. Wychodziłam z domu o 4 rano i wracałam o 19. Większość ludzi uważa takie życie za ciężkie, ale ja myślę, że był to dobry trening”.

Fot. Richard Bull

Fot. Richard Bull

Czas dorastania Rai zbiegł się również z okresem wojny domowej w Nepalu toczonej pomiędzy siłami rządowymi a maoistowskimi partyzantami, którzy chcieli obalić monarchię, a na jej miejscu stworzyć podwaliny dla nowego, sprawiedliwego społeczeństwa.

Idealistyczne hasła rebeliantów zwabiły młodą Rai, pragnącą lepszego życia, która zaciągnęła się do partyzanckiej armii. Pamiętajmy, że ciągle mówimy o nastoletniej dziewczynie, która dostaje do rąk karabin maszynowy i każe jej się walczyć.

Dwa lata spędzone w wojsku to oprócz treningu stricte militarnego również sport, który szczególnie przypadł dziewczynie do gustu. Jej ulubione dyscypliny to sztuki walki oraz biegi – dyscyplina, której uprawianie kontynuowała już po nastaniu pokoju. Jak sama wspomina, po powrocie do domu zaczęła się uczyć, ale dalej codziennie biegała. Dla większości ludzi w Nepalu bieganie to coś normalnego, jednak nie traktują oni tego jako sport lecz po prostu środek komunikacji. Być może czas spędzony w wojsku miał swój pozytywny skutek w tym sensie, że pokazała bieganie w innym świetle.

Nie wiadomo jednak jak dalej potoczyłoby się całe to bieganie, gdyby znajoma nie namówiła Miry do startu w odbywających się w Katmandu zawodach. Na starcie stanęła w zwykłej koszulce i spodenkach, bez żadnego jedzenia ani picia, przekonana że wyścig zajmie jej najwyżej 4-5 godzin. Nie wiedziała, że czeka ją 50-kilometrowa przeprawa przez bardzo wymagające szlaki. Ostatecznie ukończyła bieg w ponad 9 godzin, a jako że była jedyną kobietą, to wygrała też swoją kategorię. Niedługo później wygrała jeszcze jeden bieg w Nepalu i nawiązała kontakt z organizacją Trail Running Nepal, która wspiera młodych sportowców.

Można powiedzieć, że był to przełomowy moment, który ukazał jej bieganie jako okno na świat i możliwość inicjowania zmian w nepalskim społeczeństwie, o których marzy i z entuzjazmem opowiada. Zapytana bowiem o to, czy najważniejsze w bieganiu są dla niej zwycięstwa, pieniądze, czy inspirowanie innych ludzi odpowiada, że „najważniejsze jest inspirowanie, ale żeby inspirować, trzeba wygrywać”. Głównym celem Miry jest poprzez swoje bieganie oraz odnoszone sukcesy zmienić sytuację kobiet w Nepalu i zmotywować je do walki o swoje prawa.

Patrząc na wyniki jakie osiąga na międzynarodowej arenie nie ma wątpliwości co do tego, że Mira Rai jest postacią inspirującą. Można mieć jednak pewne wątpliwości co do tego, ile z tych informacji dociera do owych najuboższych kobiet i dziewczyn, które przecież, podobnie jak kiedyś Mira, nie mają często dostępu do prądu, o Internecie nie wspominając. Z pewnością jest to jakaś iskierka, która ma potencjał, żeby rozniecić większe zmiany, ale musi on zostać odpowiednio wykorzystany.

Nagłe pojawienie się biegaczki takiej klasy z Nepalu ma jeszcze dwie dodatkowe konsekwencje, może w odrobinę mniejszej skali, ale jednak. Z jednej strony, media które zazwyczaj nie są zbytnio zainteresowane tematem biegania ultra zwracają uwagę na tą sytuację, a z drugiej strony Nepal może zacząć funkcjonować jako ciekawe miejsce treningowo-startowe dla zawodników z USA i Europy, którzy mogą przyczynić się do polepszenia istniejącej tam sytuacji.

Najbardziej ujmujące w całej postaci Miry Rai jest chyba jej zakłopotanie, kiedy nie potrafi odpowiedzieć na pytanie o najtrudniejszy aspekt górskiego biegania ultra. Już przy paru okazjach można było zauważyć, że w odpowiedzi na takie pytanie tylko się śmieje i mówi, że nic trudnego w tym nie ma… no może oprócz dobrego zorganizowania się, bo jak sama przyznaje jest zapominalska i niekiedy nie zwraca uwagi na pewne rzeczy, np. podczas startu w Australii, chociaż trzeba uczciwie powiedzieć, że była wtedy zmęczona długim lotem, dopiero na mecie zorientowała się, że biegnie w spódniczce założonej tyłem na przód. Jak widać dobrej zawodniczce takie szczegóły nie przeszkadzają.

Dotychczasowe wyniki (w kategorii kobiet) Miry Rai:

2015 19.09 Ultra Pirineu – 2. miejsce
2015 19.07 Dolomites Skyrace – 13. miejsce
2015 04.07 Barro Sky Night – 1. miejsce
2015 26.06 Mont-Blanc 80 km – 1. Miejsce i nowy rekord
2015 12.04 Buffalo Stampede Skyrunning – 3. miejsce
2015 21.03 Himalayan Outdoor Festival 50 km – 1. miejsce
2015 07.02 MSIG HK50 Sai Kung – Asia Skyrunning Championship – 1. miejsce
2015 01.02 King of the Hills – 1. miejsce
2015 03.01 The North Face Kathmandu Ultra – 1. miejsce
2014 07.12 MSIG Lantau 50 – HK 50 Series – 2. miejsce
2014 05.12 HK MSIG Vertical Kilometer – 1. miejsce
2014 28.11 KOTH – 2. miejsce
2014 08.10 Manaslu Trail Race – 1. miejsce
2014 26.10 MSIG HK 50 km – 1. Miejsce
2014 28.09 Trail Degli Eroi (83 km) – 1. miejsce
2014 13.09 Sellaronda Trail Race (57 km) 1. miejsce
2014 21.04 Mustang Trail Race – 1. miejsce
2014 23.03 Himalayan Outdoor Festival 50 km – 1 miejsce

Źródła:

http://www.theguardian.com/world/2015/oct/05/mira-rai-former-child-soldier-athlete-women-nepal

http://www.outsideonline.com/1994336/meet-nepals-breakout-trail-running-phenom

http://neostuffs.com/2015/08/mira-rai-the-queen-of-trails-first-nepalese-female-professional-ultra-runner/

http://trailrunningnepal.org/nepali-runners/mira-anurag-rai/

http://www.miraraifilm.com/

O Autorze

Paweł Ignac

Biegacz-amator z zamiłowaniem do biegania minimalistycznego. Z zapałem testuje buty do biegania naturalnego, startówki, jak i innego rodzaju sprzęt biegowy. Jego recenzje można znaleźć na blogu heavyrunslight.wordpress.com.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany