Roque de los Muchachos. Fot. Andrzej Olszanowski

Transvulcania 2016 – syta opowieść o pięknym biegu

Transvulcania stała się dla Polaków wyścigiem dość popularnym, a klimatyczna wyspa, na której rozgrywany jest bieg, jest przy okazji dobrą miejscówką na wakacje, które można sobie przy okazji zafundować. O bieganiu po wulkanicznych skałach, widokach, rekonesansie i realiach na wyspie opowiada Andrzej Olszanowski, uczestnik Transvulcania 2016.
źródło: http://www.crockettclan.org/blog/?p=451

Ultra Szlem Gór Skalistych: Leadville Trail 100, Hardrock 100, Bear 100 i Wasatch 100

Być może już zdążyliście zapomnieć, ale jakiś czas temu zaczęliśmy cykl na temat Ultra Szlema Gór Stołowych. Przybliżyliśmy wam już Leadville 100 i Hardrocka, ale później pojawiło się kilka innych ciekawych tematów, więc wpadła mała przerwa, ale co się odwlecze… W dzisiejszym odcinku weźmiemy na tapetę trzy stumilowce, które pozostały nam do skompletowania szlema.
Leadville 100 był to pierwszy start Antona Krupicki w biegu ultra. Wystartował pod namową kumpla i od razu wygrał (17:01:56; 2006 rok) (źródło: http://www.quandarygraphics.com/Welcome/category/leadville-trail-100-run/

Ultramaraton Leadville Trail 100

Leadville to owiane legendą miasteczko w sercu Gór Skalistych, które w okresie swojej świetności w drugiej połowie XIX wieku przyciągało bohaterów Dzikiego Zachodu. Miasteczko jak z westernu – stereotypowy Dziki Zachód, gdzie napada się na dyliżansy, a z saloonu wypadają rewolwerowcy i na ulicach rozpętują strzelaninę. Tak przynajmniej kiedyś to wyglądało.
26795976_resize

Bier się w k… do pola czyli relacja z World Trail Championships Annecy 2015

Krok za krokiem wdrapuję się wąską ścieżką po zalesionym zboczu. Na szczęście słońce tu nie dociera, bo marne byłyby moje widoki, zresztą - zdechłam już ze 25 km wcześniej. To druga połowa, gdzieś przed skałami Mont Baron, choć może to był któryś z hopków przed ostatnim punktem odżywczym na 69. kilometrze.
ar

ARWC Ekwador 2014 Dzień 7: Wielka przygoda, czyli historie ze środka i końca stawki

Ich celem jest meta. Nie piętnasta, dwudziesta czy trzydziesta lokata - po prostu meta. Na trasie spędzają dwie, nawet trzy doby więcej niż zwycięzcy. Walczą nie mniej zaciekle, chociaż nie obserwuje ich szerokie grono mediów i przez prawie tydzień nic o ich nie wiemy. Na mistrzostwa świata, ale też inne wielkie rajdy ekspedycyjne jadą po przygodę. Dziś historie ze środka i końca stawki.