Rany, blizny, pęcherze są dla biegaczy ultra niczym ordery dla radzieckich żołnierzy. Starzy wyjadacze mają ich całe kolekcje, czasem z dumą prezentowane, gdy omawiają biegowy życiorys, częściej z przekleństwem pod nosem opatrywane w trakcie i po biegu. Tymczasem wystarczy prawie zwykła taśma…

Jak uniknąć otarć podczas biegania? Ha! Odkrywca takiego sposobu, gdyby go opatentował, zostałby milionerem. Z resztą już kilka osób na świecie dorobiło się niezłych fortun na sprzedawaniu skarpet, które minimalizują ryzyko otarć, butów, które nie drażnią skóry, maści chroniących wrażliwe miejsca, pudrów, zasypek, dezodorantów, kwasów i innych dziwnych naklejek. Sposobów jest masa i wszystkie są dyskusyjne. Nasza skóra nie została bowiem stworzona do poddawania torturom przez kilka, kilkanaście godzin. Nie chodzi o samo tarcie, ale też i o temperaturę, wilgotność, miejsca, które poddawane jest „elementom drażniącym”.

Na szczęście na świecie pojawił się pewien dociekliwy dżentelmen – Grant Lipman. Tak po prawdzie to lekarz medycyny ratunkowej z naukowym zacięciem. Biega, leczy biegaczy i bada. A jak już się do tego zabierze, to nie ma, że boli. Na serio.

W jego badaniach miało boleć. Sprawdzał bowiem, co może pomagać na powstające pęcherze na stopach biegaczy ultra. Żeby zdobyć obiektywne dane nie zamierzał całkiem koić cierpienia długodystansowców. Przez kilka ładnych lat oklejał ich stopy różnymi materiałami. Gdy znalazł już odpowiedni, wypuszczał swoje „króliki doświadczalne” na trasy biegów ultra z jedną stopą zabezpieczoną „magicznym środkiem”, a drugą bezbronną wobec zła trących butów, skarpet, błota i innych przyjemności gromadzących się wewnątrz cholewki.

Okazało się, że najefektywniejszy był tzw. plaster chirurgiczny. To zwykła „papierowa” taśma klejąca, dostępna w każdej aptece. Dowód? W 2014 Lipman przekonał 128 uczestników biegu RacingThePlanet (155 mil). Zabezpieczył im taśmą tylko po jednej stopie. Wystarczyła jedna warstwa naklejona przed biegiem i zmieniana podczas przerw (eksperyment trwał 7 dni). Uczestnicy pokonywali 25–50 mil dziennie w różnych warunkach (Chiny, Chile, Antarktyka). Okazało się, że 98 biegaczy uniknęło pęcherzy w miejscu użycia plastra. Aż 81 miało pęcherze w miejscach niezabezpieczonych.

Taśma jest bardzo cienka i delikatna. Wydaje mi się, że w związku z tym minimalizuje tarcie we wrażliwych miejscach. Dzięki temu zmniejsza się naprężenie w warstwach komórek pod taśmą, skóra jest chroniona przed rozwarstwianiem i powstawaniem pęcherzy – tłumaczy Lipman.

Metoda jest na tyle tania i łatwo dostępna, że każdy może ją wypróbować. Ostatecznie ryzykujecie tylko powstaniem pęcherza, który i tak wyskoczyłby w tym miejscu bez plastra. A jeśli pomoże?

W razie czego piszcie w komentarzach, czy działa!


Źródło:

Paper tape can help prevent foot blisters

O Autorze

Oskar Berezowski

Jestem autorem tysięcy artykułów w czołowych polskich dziennikach, tygodnikach, miesięcznikach i serwisach online. Pracowałem m.in. dla gazety “Polska The Times” i “Dziennika Polska Europa Świat”. Dzięki nim mogłem relacjonować lekkoatletykę podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, spotykać się z zawodnikami i trenerami podczas mityngów w Polsce i za granicą oraz analizować zmagania podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata. Sporo nauczyłem się także pracując w miesięczniku „Bieganie”. Współpracowałem i współpracuję z www.magazynbieganie.pl, „Esquire„, Gazeta Wyborcza, gazeta.pl, Forum Trenera.

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany