Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Ciśnienie w oponach rowerowych
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Ciśnienie w oponach rowerowych

Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #1714

  • gawel
  • Offline
  • Administrator
  • Posty: 1796
Zacząłem ostatnio więcej bawić się pompkami rowerowymi (dlaczego, dowiecie się za jakiś czas ) i eksperymetować z różnymi ciśnieniami powietrza w kołach. Stąd też urodziły mi się pytania:
- czy zwracacie uwagę na jakim ciśnieniu jeździcie? Czy używacie manometru, czy raczej na oko?
- czy zmieniacie ciśnienie w oponach w zależności od warunków (miasto, teren, błoto itp)?
- Czy znacie wartości ciśnienia do jakich pompujecie koła?
- czy w czasie zawodów AR kombinujecie coś z ciśnieniem w kołach?

Ostatnio sporo poruszam się po mieście i napompowałem opony powyżej 3,5 ATM i poczułem ogromną różnicę w stosunku do moich zwykłych 2,5.

Chętnie poznam Wasze doświadczenie i opinie w tej sprawie!

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16434

  • jaszczurek
  • Offline
  • Zainteresowany rajdami
  • Posty: 34
Ja po mieście jeżdżę na oponach Schwalbe(ścianka boczna w oponie jest wzmocniona kevlarem) i pompuję cisnieniem ponad 3,5 ATM daje to większą prędkość o ok.15%. Opona nie robi się za szeroka mawet przy taki ciśnieniu.
Do jazdy w terenie semi-slicki z ciśnieniem 1,9 lub mniejszym lepsze właściwości trakcyjne i amortyzacyjne.

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16435

  • pikus
  • Offline
  • Kibic AR
  • Posty: 49
ja podobnie, na twardej powierzchni nie ma jak 3 - 3,5
inaczej mam poczucie ze opona się "lepi" do podłoża

w terenie trochę mniej bo inaczej żaden amor nie pomoże, trzęsie jak na kartoflisku

minus taki że łatwiej złapać gumę przy niskim ciśnieniu, w każdym bądz razie jak mam bardziej napompowane to nic nigdy mi się z nimi nie działo, jak mniej od razu dziura...

a pompke z manometrem ze stacji benzynowej, bo ręczną powyżej 2, 5 nie daję rady

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16436

  • Mistral
  • Offline
  • Kibic AR
  • Posty: 72
Ostatnio kolega, który jeździ i na szosie, i na MTB doradził, bym napompował opony do 3,5 - martwiłem się, czy nie będzie to zbyt wysokie ciśnienie, ale byłem oststecznie bardzo zadowolony. Było to przed TNFAT - co prawda złapałem gumę na rajdzie, ale to chyba bez związku z ciśnieniem.
Jeżeli chodzi o pompowanie, to ręczną nie da się uzuskać 3,5 ATM - pozostaje pompka w sklepie rowerowym, stacja benzynowa lub kupno profesjonalnej pompki w układzie pionowym z manometrem.

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16437

  • pikus
  • Offline
  • Kibic AR
  • Posty: 49
jeśli chodzi o maksymalne dopuszczalne ciśnienie to jego wartość powinna sie znajdować na bocznej ściance opony.
u mnie niby 4,5 co nie znaczy ze jak można to trzeba, ale 3,5 napewno nie zaszkodzi

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16438


jaszczurek napisał:
pompuję cisnieniem ponad 3,5 ATM daje to większą prędkość o ok.15%


Pewnie, że jest różnica na prędkości, ale 15%? To by znaczyło, że jadąc z tą samą mocą 20km podpompowując opony do 3.5 atm jedziesz 23km/h. Chyba że mierzysz różnicę w stosunku do zupełnego flaka - wtedy może masz rację. Inaczej, nie kupuję tego. Robiłeś jakieś pomiary? Przekonaj mnie. Strzelam, że zysk nie przekracza 3% - ale to tylko moje szacunki.

Pompuje koła na 3.5 - 4 atm. Po zmianie dętki oczywiście ręczną pompką się tyle nie wciśnie w koła. Zastanawiam się nad tym łapaniem gumy - może to wynika z mniejszej pow. styku koła z podłożem? Inaczej nie umiem tego wytłumaczyć.

Używam pionowej pompki Kellys'a bez manometru (zaleta - 40zł). Ciśnienie w kole badam takim plastikowym wihajstrem dołączanym do tych lepszych dętek szosowych (zabrałem koledze ).

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16440

  • Arrec
  • Offline
  • Kibic AR
  • Posty: 83
Drewniak - masz jakąś precyzyjną fiksacje, czy raczej fiksacje na precyzyjność

Myślę, że Jaszczurek podał swoje subiektywne odczucie i z wyraźnym "około". Gaweł użył sformułowania "ogromną różnicę" co można interpretować jako więcej niż 15%.

Ja dopiero w tym roku kupiłem dobrą pompke z manometrem i odkryłem, że do tej pory zawsze dopychałem ręczną około 2.0.
Teraz na miasto pompuje na 3,5 (mam zakres na oponie 2 - 4) i mój pierwszy wyjazd na takim ciśnieniu to było "WOW".
Nie wiem czy o 15%, czy 10% szybciej od 2,0 - ale bardzo duże "WOW".

pozdrawiam

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16441

  • Sebas
  • Offline
  • Support
  • Posty: 141

jaszczurek napisał:
Ja po mieście jeżdżę na oponach Schwalbe(ścianka boczna w oponie jest wzmocniona kevlarem) i pompuję cisnieniem ponad 3,5 ATM daje to większą prędkość o ok.15%. Opona nie robi się za szeroka mawet przy taki ciśnieniu.


bardziej prawodpodobne, ze moglo chodzic o 15% mniejsze opory toczenia, nie o predkosc sama w sobie. ale nie sadze zeby byly tak duze roznice. poza tym cisnienie cisnieniem, ale swoje do powiedzenia ma tez typ bieznika (klockowy, "ciagly", semislick)

btw czytalem badania niemieckiego Bike Mag, okazuje sie, ze opony DH napompowane do wartosci 3-3.5atm maja przy predkosciach do 25km/h niemal identyczne opory toczenia co zwykla opona mtb 2.0" (roznica ~2-3%)

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16443

  • mkenwoo
  • Offline
  • Support
  • Posty: 102
Jeśli chodzi o dylematy Drewniaka, dlaczego mocniej napompowana opona jest mniej podatna na przebicia, to jest to kwestia 2 rzeczy:
1) mniejsze szanse na dobicie opony do obręczy - tgz. snake bite przy np. wjeżdźaniu na krawężnik
2) opona jest twardsza, więc potencjalny kolec/inne ostre ciało nie wchodzi w nią tak łatwo

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16448

Nie wiem, może mam jakąś precyzyjną fiksację, czy na odwrót (swoją drogą - ładna nazwa), ale moim zdaniem 15% to jest OGROMNA różnica na prędkości! Różnica 3% (jak sądzę) a 15% to nie jest kwestia precyzyjności a całego rzędu wielkości. Jeżeli coś dawałoby mi 15% zysk na prędkości przy praktycznie zerowych kosztach (cóż to jest kilka ruchów ręką więcej) to byłby to najlepszy wynalazek rowerowy na świecie.

Sorry, może to kwestia bycia studentem uczelni technicznej, ale jak widzę liczby to odruchowo je analizuję i jak wydają mi się absurdalne, to serce mi bije szybciej.


mkenwoo napisał:
1) mniejsze szanse na dobicie opony do obręczy - tgz. snake bite przy np. wjeżdźaniu na krawężnik

Zgoda. Ale mówimy tu o ciśnieniach (od 2atm), gdzie już bardzo trudno o snake'a.


mkenwoo napisał:
2) opona jest twardsza, więc potencjalny kolec/inne ostre ciało nie wchodzi w nią tak łatwo

Bzdura! Lepiej napompowane koło jest twardsze, bo więcej w nim powietrza. Wytrzymałość na przebicie zależy zaś od twardości gumy, z której opona jest wykonana, a ta _oczywiście_ się nie zmienia.

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16454

  • hiubi
  • Offline
  • Napieracz
  • Posty: 553
Bajer dający 15 % oszczędności dałby na 100-kilometrowym etapie pokonanym pierwotnie w 5 godzin 45 minut zysku. Nie wierzę w takie cuda. Ale ciekawy jestem jaki byłby prawdziwy zysk z takiego napompowania. Domowymi metodami niestety tego zmierzyć się nie da.

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16457

Ściśle trochę ponad 39 minut zysku. I tak b. dużo.

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16458

  • pklosow
  • Offline
  • Rajdujący
  • Posty: 303
E tam.
Jeszcze wczoraj wszyscy się zachwycali nepalskim rowerem a dziś już pompują koła na maksa.
Pewnie, że jest różnica, ale jak ktoś mi będzie usiłował wmówić, że np. NFATowy podjazd na Ząb byłby dzięki temu dużo lżejszy, to raczej nie uwierzę.

Na płaskiej szosie - OK
Na asfaltowych zjazdach - sorry, ale wolę mieć większe opory toczenia i przyczepność. Miętki jestem.
Asfaltowe podjazdy - gówniana różnica

W terenie - raczej in minus przy każdym możliwym nachyleniu.

Ergo - na rajdach nic z tego moim zdaniem nie wynika
A to, że na szosie wszystko w rowerze powinno być sztywne jak Roman Giertych, to nie jest specjalne odkrycie.

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16459

  • ZawoR
  • Offline
  • Support
  • Posty: 154

hiubi napisał:
Domowymi metodami niestety tego zmierzyć się nie da.


W sumie wystarczyłby licznik z watomierzem- jadąc z taką samą mocą na 2 ciśnieniach (ceteris paribus) można zanotować średnie prędkości przejazdu i je porównać.

Co do łatwości przebicia mocno nabitej opony- wyobraźcie sobie przykład- rzucamy balon na nóż. Raz jest napompowany "na maxa", innym razem to prawie flak. Kiedy się łatwiej na nożu przebije?
Gdy powietrza jest za mało grożą nam snake'i, zgoda, ale- gdy za dużo- mamy nabity balon, wrażliwszy np na boczne uderzenia w oponkę.
Tu się zgadzam z Drewniakiem- wyższe ciśnienie nie jest dla mnie tożsame z wyższą odpornością na przebicie.

Na marginesie dodam, że jako 100kg słonik, zawsze jeżdżę na maxie dla moich opon- 60PSI/4,5 atm

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16472

  • pizmak
  • Offline
  • Zainteresowany rajdami
  • Posty: 23
Licznik z watomierzem to spory wydatek, ktoś z Was tego używa? Nie mówię tutaj o urządzeniach które w jakiśtam sposób szacują moc ale mierzą ją na takich zasadach jak SRM czy PowerTap.

Co do ciśnienia - różnicę można łatwo wyczuć, twarde opony łatwiej przyśpieszają, rower robi się "szybszy", czuć to zwłaszcza na asfalcie. Miękkie z kolei pomagają na korzeniach itp śliskich fragmentach. Ja raczej pompuję "twardo" - nie powiem dokąłdnie ile po manometru nie mam.

Słyszałem, że bezdętkowe mogą jeździć na niższych ciśnieniach bez zawijania, ryzyka snake'a itp. Testował to ktoś z Was?

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16475

  • Sebas
  • Offline
  • Support
  • Posty: 141

ZawoR napisał:

hiubi napisał:
Domowymi metodami niestety tego zmierzyć się nie da.


Gdy powietrza jest za mało grożą nam snake'i, zgoda, ale- gdy za dużo- mamy nabity balon, wrażliwszy np na boczne uderzenia w oponkę.
Tu się zgadzam z Drewniakiem- wyższe ciśnienie nie jest dla mnie tożsame z wyższą odpornością na przebicie.


czy bedziemy pisac o zawodnikach xc czy dh, w obu profesjach generalnie im wieksze cisnienie, tym mniejsza szansa na przebicie gumy, jest to dosc oczywista sprawa, aksjomat w mtb rownoczesnie im wieksze cisnienie w gumie, tym mniejsza stabilnosc roweru na wiekszych nierownosciach/glazach (skrajnie strome, techniczne zjazdy po skalach w gorach jezdzimy z cisnieniem 1.2atm)

oczywiscie bez polemiki w temacie, ze opony o twardszych sciankach beda mialy wieksza odpornosc na przebicia, ale za wieksza twardoscia idzie rownolegle zwiekszona masa opony. opona intense intruder jest w stanie przetrwac jazde po beskidzkich glazach i skalach z cisnieniem 0.9-1atm, ale wazy ...1600g

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16476

  • ZawoR
  • Offline
  • Support
  • Posty: 154

Sebas napisał:

jest to dosc oczywista sprawa, aksjomat w mtb


Ok, z tym się nie kłócę (sam pisałem, że jeżdżę na maxie), tylko chciałbym sprowokować jakieś fizyczno/techniczne uzasadnienie. Pytanie więc: dlaczego wyższe ciśnienie oznacza wyższą odporność na przebicie?

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16478

  • Olo
  • Offline
  • Kibic AR
  • Posty: 89
Ja pompuję ok. 2.8 bara na asfalcie i 1.7-2.5 w terenie, wszystko w oponie 2.1 (bo to tu ma istotne znaczenie). Wszystko pompką stacjonarną z manometrem.

Co do badania ciśnienia "takim plastikowym wihajstrem dołączanym do tych lepszych dętek". Kiedyś zbadałem ze znajomym wskazania kilkunastu takich manometrów na moim kole i wahały się one w przedziale od 25 do 35 psi...

Co do oporów toczenia. Na głatkiej nawierzchni (asfalt), im większe ciśnienie tym mniejsze opory - bez dwóch zdań. W terenie nie jest to już takie proste i ciśnienie, nazwijmy to musi być optymalne. A to dlatego że paradoksalnie, od pewnego momentu im większe ciśnienie tym większe opory toczenia się koła - zwiększają się siły oddziaływania nierównego podłoża na koło, które działają wstecznie. Wpływa na to zwiększona sprężystość koła.
Ja dobieram ciśnienie metodą prób i błędów (lata doświadczeń ) i generalnie używam jak najmniejszego ciśnienia nie powodującego zbyt wielu dobić (sporadyczne dobicia uważam za dopuszczalne)

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16481

  • domino
  • Offline
  • Support
  • Posty: 114
Im wyższe ciśnienie w oponkach tym mniejsza powierzchnia styku opony z powierzchnią po której jedziemy a tym samym zmniejszają się opory toczenia kół - to powód dlaczego jedzie sie łatwiej na mocno "dobitej" oponie.

Ja ze względu na mój agresywny bieznik w oponach Specialized Adrenaline 2.1, używanych również w lekkim DH, dobijam do ok 4 bara co pompką da się osiągnąc z lekką zadyszką . Ale ja zwykle korzystam z CPNów. Opory tozenia spadają na tyle że jestem w stanie dotrzymać kroku kumplom jeżdżącym na małym biezniku.

Z takim ciśnieniem można śmiało pokonywać spore odległości na asfalcie. Ja w tym roku na tych oponach pokonałem amatora na TNFAT beż żadnych klopotów. Nigdy na tych gumach nie złapałem żadnych sneaków choć siedzą na rowerze już ok 6 miesięcy i mają nieco ponad 4000 tys przebiegu. Opona doskonała do błota,śniegu ale w piachu troszkę grzęźnie ale to chyba ze względuu na swoje gabaryty... :-)Ale i tak daję jej 5 na 6 pktów za komfort pewność trzymania i bezawaryjność. cena ok 100


A Wy jakich opon na rajdach używacie i jak się sprawują? Myślę że to bardzo ciekawy temat godny rozwiniecia

Re: Ciśnienie w oponach rowerowych 7 lata, 7 mies. temu #16484

Olo,
Ciekawe to co piszesz! Faktycznie - może być tak jak piszesz. Moje odczucia były "lżejsze" przy większym ciśnieniu tylko na asfalcie. Myślałem, że w terenie po prostu tego nie czuć. Na rajdach chyba jednak zwykle teren jest na tyle prosty i na tyle dużo asfaltu, że jednak im więcej tym lepiej. Chyba.

Dzięki też za info o plastikowych wihajstrach! Sądziłem, że nie są szczytem dokładności, ale nie wiedziałem, że aż tak. Może jednak zainwestuję w pompkę z manometrem...
  • Strona:
  • 1
  • 2
Wygenerowano w 1.16 sekundy
inov-8

Produkt ze sklepu

Najbliższe zawody

  • Rajd Czterech Żywiołów
    sobota 17 stycznia - niedziela 18 stycznia
  • III Śnieżne Konwalie
    sobota 31 stycznia
  • II Rajd Krutyni
    sobota 13 czerwca - niedziela 14 czerwca
  • O stronie

    Rajdy przygodowe (ang. Adventure Racing) to sport wielodyscyplinarny. Wymaga umiejętności współdziałania w zespole, siły zarówno fizycznej jak i psychicznej, odporności na zmęczenie, długotrwały wysiłek, brak snu.

    W zawodach startują drużyny najczęściej złożone z 2,3 lub 4 osób, obojga płci.
    Celem jest pokonanie trasy wyznaczonej przez punkty kontrolne. Drużyna musi ukończyć rajd w komplecie - odpadnięcie jednego członka dyskwalifikuje cały zespół.

    Kontakt

    napisz do nas >>

     

    znajdź nas na: