gezno

Na rympał na szagę przez chaszcze czyli… GEZnO 2016! 12-13 listopada w Zawoi

GEZnO to wór czekoladek z alkoholem. Zabawy starcza na dwa dni, syte to tak, że można pęknąć jak Smok Wawelski, w głowie szumi od wrażeń, ale obywa się bez kaca. A radość z ganiania po krzakach w towarzystwie kolegi czy koleżanki wypisz wymaluj jak na cukrowym haju. Ekipa Compassu organizuje kolejną imprezę!
bieg-na-chelmiec-fot-piotr-dymus

Korona Gór Polski na szybkości – grande finale już 13-16 października

Od końca marca Viola Piatrouskaya i Kamil Leśniak, z pomocą Krzyśka Dołęgowskiego i pod czujnym okiem aparatu Piotra Dymusa zdobywają szczyty Korony Gór Polski. Formuła projektu zakłada jak najszybsze dostanie się na szczyt i wyznaczenie standardów by rzucić wyzwanie kolejnym śmiałkom. W dniach 13-16 października odbędzie się ostatni tegoroczny wyjazd - ukoronowanie projektu.
fot.: Piotr Dymus

Czyste Beskidy 8 października – sprzątamy biegowe ścieżki

Ósmego października na szlakach Beskidu Żywieckiego będzie się odbywało wielkie sprzątanie. Uzbrojone w worki na śmieci i rękawiczki ekipy ruszą na szlaki, zajrzą nad strumienie i poszukają dzikich wysypisk śmieci. Organizatorzy zapraszają również biegaczy żeby swoją obecnością zwrócili uwagę na problem śmieci na trasach imprez.
Gediminas z Gintare - swoją żoną, menadżerem i po prostu wsparciem. Fot. Fotografia Piotr Oleszak

Gediminas Grinius o UTMB 2016: „Lubię się ścigać z najlepszymi”

Gediminas Grinius przez trzy lata mieszkał i pracował w Szczecinie, stawał też na starcie wielu polskich biegów ultra. Tutaj, w Polsce, budował swoją moc, która pozwoliła mu wygrać Transgrancanarię w 2015 roku i zająć drugie miejsce w cyklu UTWT. Dwa lata temu zajął rewelacyjne 5. miejsce w UTMB, w ubiegłym zszedł z trasy. Miał rachunki do wyrównania. W tegorocznej edycji "nasz Litwin" po fenomenalnym wyścigu dobiegł na metę jako drugi. Zapytaliśmy go: "Jak było?!".
Biegacze na UTMB 2016 nocą. Fot. Pascal Tournaire

UTMB 2016. Intrygujące rozstrzygnięcia. Gediminas Grinius drugi! [Podsumowanie]

Niemal 7500 osób przewaliło się przez ścieżki dookoła masywu Mont-Blanc w minionym tygodniu. Pogoda - upalna i burzowa - bywała odrobinę piekielna. Na dystansie 170 kilometrów rozstrzygnięcia były niezwykle ciekawe. Tradycyjnie duża część chartów z czołówki zaliczyła "wysypkę". To znaczy - odpadła. Na podium stanęli ci, którzy pobiegli naprawdę mądrze i zachowali zimną krew. Między innymi, na drugim stopniu - Gediminas Grinius!